Przytul mnie, zimowy wieczór czyli dwa (nie)sonety i jeden piękny obraz

Przytul mnie
Zobacz znów zima, śnieg na biało świat przemienia,
niby w zaklętej baśni srebrem zdobi pola.
Śnieżynki skaczą rozwichrzone dookoła,
wśród tylu świateł i radości z Narodzenia.

Przytul mnie proszę w ten magiczny ukojenia
czas, anioł dzwonkiem kolędowe chóry woła.
Dzieciątko Boże sople lodu stopić zdoła,
Zachowaj odrobinę szczęścia od niechcenia.

A teraz prowadź poprzez niebo roziskrzone,
te gwiazdy drogę dobra niechaj nam wyznaczą,
już białym śniegiem wspólne ścieżki wyścielone.

Niech będą siłą naszą, koroną i tarczą.
Wtulić się pragnę w twe ramiona upragnione.
Iskierki niczym gwiazdy rozpalone tańczą.

Zimowy wieczór
Zimowy wieczór -światło lampy się rozlewa
i obejmuje ściany sennego salonu
prędko za oknem nocy chłodnego welonu
Zastygłe sople lodu- w dwa posągi zlewa.

Zimowy wieczór- w oknie smutek siedzi -śpiewa
miłosne serenady do serca pokłonu.
Czym prędzej za szybami mroźnego nylonu
dojrzewają szronem w biel zastygłe drzewa.

Tak się śpieszą te myśli, biegną wciąż do przodu
i w momencie wracają w szalonej tęsknocie
Czy mnie kochasz czy kochasz ? Jak kiedyś, w dniu ślubu?

Wróć natychmiast, czy myślisz czasem o powrocie?
Niezwłocznie przyjedź do mnie, poszukaj sposobu.
Spójrz, jak te sople lodu zastygam w tęsknocie.

J.H.19.11.2018 (zdjęcie Iwona Jóźwiak,dziękuję).

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *