Szpitalna noc

  • 
    Szpitalna noc
    Noc w szpitalu jest długa, okropna
    płacze sufit, krzyczą zimne okna
    smutek snuje się nagi po ścianie
    w kącie słychać szloch cichy i łkanie
    
    Strach zagląda pod kołdry i koce
    serce tłucze się z lęku, szamoce
    pod oknami  wędrują potwory
    i podstępem nam wchodzą do głowy
    
    Razem z rankiem nadzieja nadchodzi
    zwodzi ludzi i lekarzy zwodzi
    chodzi Chrystus-  balsamem na rany
    niesie ulgę dla dusz schorowanych 
    J.H.3.04.2018

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Szpitalna noc

  1. ariadna pisze:

    Tak właśnie można poczuć się w szpitalu. Nikomu nie życzę…

  2. No niestety szpital jest czasem konieczny, choć nikt go nie lubi. Ważne, by pomógł, a z tym bywa różnie…
    Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *