Spadające listki (spadamy z różną prędkością, czasem solo, a czasem w towarzystwie)

Spadające listki
 
Chciałam złapać cię listeczku
spadający z hukiem
w serce swego obiektywu,
ale żeś mi uciekł!
 
Długo stałam, żeby ciebie
dopaść blisko ziemi,
lecz ty wtedy cichuteńko
leciałeś z innymi.
 
Naradzałeś się z wiaterkiem,
kiedy można frunąć
i słuchałeś jego szumu,
aby z gracją płynąć.
 
Teraz leżysz na tej ścieżce
z innymi listkami.
Biegną dzieci i wesoło
szurają nóżkami.
 
My jesteśmy jak te listki,
jak jesienny kwiat.
Bo dopiero co urosły,
już je bierze wiatr.
 
Janina Halagarda,20.10.2017

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Spadające listki (spadamy z różną prędkością, czasem solo, a czasem w towarzystwie)

  1. ~roman pisze:

    Najgorsze, że je sprzątnąć trzeba 🙂 pozdrawiam jesiennie

  2. ~nasumi pisze:

    ofszem lerzę na Twej ścierzce… nurzęta szurajom… morze Ty wiesz to, dlaczego, po mnie nie deptajom …? 🙂

  3. Ultra pisze:

    Buki, klony i jesiony czerwone, ale to pomarańczowo-żółta brzoza jest najlepszym symbolem jesieni i nastraja mnie radośnie. Nie zawsze jest ochota na sprzątanie liści, ale dla mnie nie trawnik najważniejszy, a liście.
    Serdecznie pozdrawiam

  4. ~Greenelka pisze:

    Bardzo piękne ujęcie tematu.

  5. ~Natka pisze:

    liście spadają w strasznie szybkim tempie

  6. ~Edyta pisze:

    ciężka jest ta pogoda

  7. ~Mia pisze:

    idealny wierszyk na taką naszą pogodę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *