Dwie refleksje na temat sztuki filmowej, czyli moje dwa grosze o Botoksie

“Film jest boskim sposobem opowiadania życia, robienia konkurencji Panu Bogu. Żadna inna sztuka nie pozwala stwarzać świata tak bardzo podobnego do tego, jaki znamy, ale również do innych- nieznanych, równoległych…”

Federico Fellini

 

Oglągałam wczoraj “Botoks” i cóż… taraz trzeba jakoś dalej żyć 🙂 

Czy łatwiej będzie z botoksem na twarzy? A właściwie na sercu, na mózgu? Jak przyzwyczaić się do tego, że świat jest bezduszny, skorumpowany, bezwzględny, obłąkany?

Jesteśmy kupą świrów, pozbawionych człowieczeństwa i wszelkich ludzkich odruchów. Jesteśmy mocno znieczuleni. Mamy botoks, jesteśmy odporni na ludzkie tragedie, na krzyk nienarodzonych dzieci. 

Już dawno straciliśmy twarz

I serc już nie mamy

dusze nasze to coś, archaicznego

nieznanego

Wszędzie czai się podstęp,

kłamstwo, obłuda,

zdrada!

To nie jest mój świat.

Ale muszę w nim jeszcze żyć.

 

Dlaczego więc widownia raz po raz wybuchała śmiechem? Czy autor filmu Patryk Vega skonstruował komedię romantyczną?

Czy to może pusty śmiech bezradności?

Na widowni zasiada większość młodych i bardzo młodych widzów. Uważam, że poruszył on sumieniami odbiorców i dał do zastanowienia się nad tym, dokąd zmierza współczesny świat?

Wychodzili z sali kinowej oszołomieni i zszokowani…. ludzką głupotą i szczytem….bezczelności.

Która to funkcja sztuki spełniła się po obejrzeniu tego dzieła? Trudno wszak zrozumieć język artysty.

Dla mnie- ten świat jest nieznany…. równoległy…I pragnę pozostać w swoim.

Więcej w nim widzę piękna i sztuki.

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 Responses to Dwie refleksje na temat sztuki filmowej, czyli moje dwa grosze o Botoksie

  1. ~Klarka Mrozek pisze:

    co się zobaczyło to się nie odzobaczy

  2. ~nasumi pisze:

    a dla kogo ten film? 🙂

  3. ~ariadna pisze:

    Dużo się mówi o tym filmie. Nawet za dużo! To właśnie z tego powodu nie wiem, czy chciałabym go zobaczyć…

  4. Nie oglądałam i chyba nie pójdę. Natomiast urzekł mnie film „Twój Vincent”. Polecam.
    Przesyłam serdeczności 🙂

  5. Ultra pisze:

    Przeczytałam recenzji kilka, więc nie pójdę. Przeżyłam trochę czasu, więc o ludziach mam swoje zdanie. I też stoję bezradnie nad głupotą ludzką, bo nie mogę uwierzyć, że ktoś może być tak mózgu pozbawiony.
    Serdecznie pozdrawiam

  6. roman pisze:

    Zdecydowanie nie mam zamiaru tego filmu oglądać, nie interesują mnie problemy poprawiania urody czy odejmowania sobie lat. I ja jestem poza tym światem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *