Łapka na muchy czyli znów mnie wzięło na farmazony

Znalezione obrazy dla zapytania karaluchy pod poduchyŁapka na muchy
 
Martwiła się łapka okropnie-
smutna  moja dola
bo wciąż występuję
w roli
paralizatora.
 
Martwiła się łapka
ja jestem
zmuszona zabójcza rakieta
i muszki żywcem brać muszę
jedyna to  moja podnieta.
 
Martwiła się łapka,
lecz prądem
lubiła muszki częstować.
Pijane prysnęły z nosa.
Gdzie poszły? Z łapki żartować.
 Janina Halagarda,18.09.2017(obrazek z internetu)

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na Łapka na muchy czyli znów mnie wzięło na farmazony

  1. ~nasumi pisze:

    gdzieś poszły??? … a w nosie nie siedzą? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *