Te myśli

Te myśli 
konfesjonał- miejsce,
przy krórym musisz upaść,
aby się podnieść.
 
Czemu tak bardzo lękasz się spowiedzi?
Serce wali ci, gdy zbliżasz  się do kratki
słuchalnicy?
Im bliżej podchodzisz,
tym bardziej bije.
W uszach szumi, i skroń zalewa ci pot.
Nogi ciężkie, ledwie dają się przesuwać
ku przeznaczeniu.
Zemdlejesz? Nie, nie poddasz się!
 
******
 
A może zbyt lekko lecisz do spowiedzi?
Wystarczy się ładnie ubrać i uczesać
umyć zęby, żeby
nie śmierdziało?
 
Po prawdzie, to i tak wiele…
I tych  – w kościele
już coraz mniej.
 
 
Janina Halagarda, 18.03.2016

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na Te myśli

  1. ~Antoneta pisze:

    Moje serce zawsze chce wyskoczyć z piersi, nogi są jak z ołowiu, nie chcą mnie nieść, jakbym ważyła tonę ……….. a po spowiedzi czuję się lekka jak motyl 🙂

  2. Dobrze napisane. Ja się odnajduję w pierwszej części wiersza…i tego nic nie zmieni. Musiałabym chodzić z kartką….ale winą tu jest jednak kiepsko odprawiany r-k sumienia.
    Zauważyłam to jednak nie tylko na swoim przykładzie, że zły robi wszystko by ten moment opóźnić, ale potem jest się lekkim jak piórko…..

  3. anna pisze:

    Dla mnie to był kiedyś największy stres.

  4. Kochanowski pisał:
    „Jeśli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
    Czemu się miła tak często spowiadasz?”

    Nie odniosę się do tematu, bo jest mi obcy
    Pozdrawiam

  5. roman pisze:

    Trafnie, zgadzam się z Antonetą. Pozdrawiam wiosennie 🙂

  6. ~junak4 pisze:

    Konfesjonał nie oczyści,
    jeśli nasze serce o drugim
    złych myśli nie wyczyści,
    i nie wybaczy innemu.
    Bo sercu dano przykład
    jak ma to zdziałać,
    przykład jest prosty, tak,
    ale gdzie jest wykładnia? -Jest
    wykładnia to modlitwa
    „Ojcze Nasz” nie odklepana
    ale drugiemu darowana!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *