Przybył do nas Dziadek Mróz, śniegiem prószy….zima już

 
O Dziadku Mrozie
 
Jestem sobie Dziadek Mróz.
Przybyłem tu zza siedmiu  mórz.
Króluję na ziemi  od lat.
Skuję lodem cały świat!
 
Lubię, gdy na ziemi dmie.
W śniegu białe pola, wsie…
Mieszkam w zamku z lodu więc
siadaj ze mną, gdy masz chęć!
 
Moja żona- to Wichura
chłodem  wieje, ciągle hula!
zimna wiedźma- śniegiem dmie
całe noce, całe dnie!
 
Serce mi zlodowaciało,
kiedy tak ze Wschodu wiało
ale patrząc na troski
kraje mi się w drobne paski.
 
Hej, zajączki, hej, kicaski!
biegiem – mknijcie do tej wioski!
Tam dzieciątek gromadka
czeka na ojca i Dziadka!
 
Hej, sarenki,  siostry śmigłe!
spójrzcie na tę piękną jodłę
tam, za górką z lewej strony
stoi mały dom bielony
 
W swym królestwie mam Śnieżynkę,
Śliczną, cudowną Oleńkę.
Jej serduszko jest z piernika,
jak miód słodki ze słoika.
 
Ona nigdy się nie złości.
Ona nigdy się nie gniewa
Tylko tańczy,tańczy, tańczy…
tylko śpiewa, śpiewa, śpiewa….
Gdy na świecie białe płatki
zawirują wokół chatki –
pocałunki śle Śnieżynka – Oleńka
dzieciom ,co śpią już w pierzynkach.
Jestem sobie Dziadek Mróz
trzy koniki, srebrny wóz.
Berło z lodu dzwoni hen
dzeń dzeń dzeń, dzeń dzeń dzeń.
 
Janina Halagarda(to jest wiersz z bajki o Dziadku Mrozie).obrazek z internetu.

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Przybył do nas Dziadek Mróz, śniegiem prószy….zima już

  1. ~Ula pisze:

    Piękna bajeczka o Dziadku Mrozie.
    A śliczna Śnieżynka Oleńka pewnie Babci dziękuje 🙂

  2. ~Antoneta pisze:

    Wreszcie przybył. Pięknie świat ubielił. A jak długo pozostanie? 🙂

  3. Nie lubię mrozu, nie tęsknię za śniegiem, mam dość wachlowania łopatą 3 razy dziennie – raz przed garażem, by wyprowadzić samochód rano, potem drugi raz po pracy, by odkopać samochód z parkingu, trzeci raz – znowu przed garażem, by wprowadzić samochód. A pamiętam takie zimy, że już myślałam, że nie dam rady z moim sfatygowanym kręgosłupem, gdy napadało z pół metra śniegu, a przejeżdżające ulicą pługi zgarniały cały śnieg pod koła stojących na parkingu samochodów i bez pomocy łopaty i czterech pchających nie można było wyjechać z parkingu. Toteż w tym roku cieszę się póki co, że śniegu mało, a mróz ma zelżeć nieco.
    Wierszyk fajny, ale co życie codzienne, to życie codzienne i nic i nikt do zimy mnie nie przekona. 😉
    Pozdrawiam

    • ~t.vik pisze:

      Można mrozu nie lubić, można za śniegiem nie tęsknić. Większość ludzi tak ma. Ale większość ludzi mieszka na takiej szerokości geograficznej, gdzie śnieg, ani mróz nie występuje. Niektórym się marzy, żeby już nigdzie nie było zimy. Ale czy wtedy by było tak dobrze? Są złe strony braku zim. Jak nie ma zimy, to przeważnie po niej nie ma też lata. Jak nie ma porządnego mrozu, to muchy, komary, kleszcze i wszelkie inne inne robale rozmnażają się na potęgę,

      Ja też macham łopatą i mi też wchodzi w plecy, ale nie przeklinam pogody, tylko złośliwych kierowców pługów, bo takich chyba nigdzie nie brak. A kręgosłup można znacznie odciążyć zaopatrując się w coś takiego:
      https://m.youtube.com/watch?v=B4D91cdwX7I

      Niestety wspomniana żona Dziadka Mroza coraz częściej chodzi własnymi drogami, a skutki tego rozwodu mogą być katastrofalne dla większości mieszkańców Ziemi – zarówno tych, co lubią mróz, jak i tych, co nie lubią.
      Pozdrawiam.

    • ~korek115 pisze:

      Tak to jest z tym odśnieżaniem, nie łatwa sprawa. Przydałby się Józek 🙂

  4. roman pisze:

    Dzieciaki się ze śniegu cieszą ( a i górale pewnie też :)). Ja tam niekoniecznie. A bajka bardzo udana.

  5. ~Ola. pisze:

    Piękna bajka o dziadku mrozie, tylko na mnie się chyba pogniewał.
    Mrozi owszem, ale śniegu zapomniał posypać.
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. ~Rose pisze:

    Dziadek mróz zawitał w końcu do Polski 🙂 Jak pięknie biało za oknem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *