Porannik jesienny

DSC_1870[1]Porannik jesienny
Z jesiennych drzew lecą dojrzałe kasztany
i rude liście ścielą ścieżki października
Poranne słońce złoci parkowe altany
a błękit nieba kolorowe drzew korony wita.
 
Pochylona staruszka zbiera okruszyny lata
z ostatka tej jesiennej radując się aury
Pies plącze się samotnie – ogonem zamiata
korzystając z wolności, szuka przytulenia
 
A Narew płynie w słońcu z dzikimi kaczkami
które całą gromadą spotkałam przy brzegu.
Pośród wody błękitnej, sitowia szeregu
beztrosko i zabawnie grają z obłokami.
 
Woda łódki kołysze jak myśli w tym wierszu.
Dwa gawrony na piasku.Kto wie o czym gwarzą?
Skacze słońce po wodzie, wiatr wyprawia harce.
Czy cię jeszcze zatrzymam? Czy może utracę?

Janina Halagarda, 07.10 2015 Nowy Dwór Mazowiecki

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na Porannik jesienny

  1. ~anna pisze:

    Idealnie trafiony jesienny klimat. 🙂

  2. monika.szarek pisze:

    wiersz cały jest uroczy dobrze się czyta mi się podoba pozdrawiam jesiennie

  3. ~korek115 pisze:

    Postaram się o tym napisa wkrótce, Antoneto.Pozdrawisam cieplutko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *