Babski Comber i sto uśmiechów wierszem…

DSC_0180[1]

 

„Uśmiech”

„Uśmiech, to zbawienie

Świetny na przebudzenie

Uśmiech na dobry dzionek

Gdy spiewa skowronek.”…

Ten i inne wiersze przysłała mi dzisiaj moja przyjaciółka Bogusława Chwierut, (Bodzia), którą poznałam w Warszawie na spotkaniu poetyckim .

Książka zawiera ponad 80 utworów, w których Bodzia opisuje tradycje ludowe własnego regionu , a dziewczyna jest ze Śląska, to słuchajcie- musi być wesoło!

Można znaleźć wiersze na każdą okazję i na każdą porę roku. A także dowiedzieć się, co to jest „Babski Comber” i „Dzień kota”,a nawet  Halloween .Są utwory  o różnych ciekawych sprawach…nawet osobistych – Bodzi, oczywiście 🙂

Dziękuję Ci, Bodziu, że tak szybko nadesłałaś mi swoje wiersze, już zabieram się do lektury.

Mam nadzieję, żę poprawią mi mój dzisiejszy, kiepski nastrój.

A do Babskiego combru zostało jeszcze trochę czasu, przecież karnawał dopiero co się rozpoczął….czy  poprosisz  mnie  znów do tańca???

 

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na Babski Comber i sto uśmiechów wierszem…

  1. Zabawnie wydany tomik! Tobie życzę, żebyś wydała swój!

  2. roman pisze:

    Życzę w takim razie miłej lektury i dużo uśmiechu 🙂

  3. Antoneta pisze:

    Ciekawe czy są tam utwory pisane gwarą śląską?
    Jeśli tak, to może być ciekawie 🙂

    • ~korek115 pisze:

      Antoneto, Ty napisz kilka utworów gwarą śląską- proooszę:) Bodzia pisze takim swoistym dla niej językiem i ja czuję, że inaczej świat spostrzega…w inny go opisuje niż np. ja. Ale nie jest to chyba gwara śląska, chociaż styl życia na codzień i od święta- tak! I mówi po śląsku, słyszałam 🙂

  4. ~Ula pisze:

    Sądząc po okładce tomik może być ciekawy.
    Miłej lektury życzę.

    Pozdrawiam 🙂

  5. nemezis pisze:

    Mam nadzieję, że Twój nastrój uległ dużej poprawie po przeczytaniu tomiku od znajomej 🙂

  6. O! A na okładce jedna z moich koleżanek – czarownica! I miotłę też ma! I ze Śląska, gdzie spędziłam 7 lat! Czy tę książkę można gdzieś kupić?
    Pozdrawiam obie Panie 😀

  7. ~Krystyna pisze:

    Mowa o Śląsku i beze mnie???
    A dyć jo tysz umia godać…
    🙁
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *