Happy Halloween i Święto Zmarłych

Dzisiaj rano wstałam i podchodząc do lustra stwierdziłam, że skoro jest Halloween, to już jestem gotowa! Nie muszę czynić nic…mogę się tak bawić cały dzień!

A ty co ? Ogarnij się trochę! Cały dzień zamierzasz tak chodzić?-spytała mnie sąsiadka, która właśnie podrzuciła mi jajka na placek. No tak, jestem już gotowa na wieczorne spotkania z  upiorami…

 

Żarty żartami, ale jakoś nie mogę się przyzwyczaić do tej nowej “tradycji’, która podobno przyszła do nas z zachodu.W przedszkolach i szkołach organizowane są zabawy i różne konkursy wiedzy o Halloween. Może nawet wieczorem zapuka ktoś do drzwi w przebraniu , lub usłyszę dziwne odgłosy na ulicy?

 

Pamiętam, że od lat chodziłam z dziećmi nawet kilka kilometrów na cmentarze wojskowe, porządkowaliśmy groby i zapalaliśmy znicze. W ten sposób dzieci poznawały historię,uczyły się dbać o miejsca pamięci , a także o groby swoich bliskich.

Dziś urządzają sobie tańce i zabawy…

Nasza tradycja też  już zmieniła swe oblicze…Nie tylko porządkujemy groby i zapalamy znicze.Już od kilku dni ciężko gdziekolwiek dojechać i zaparkować! Jak  podczas wielkiego odpustu tuchowskiego- wszędzie kwitnie handel- sztuczne kwiaty, znicze, obwarzanki! Nie wiem, co się dzieje, ale ludzie już od kilku dni wietrzą pościel, myją okna, robią generalne porządki w domach… to i mnie wzięło dziś na upieczenie placka. A jutro na cmentarzach pojawią się tłumy ludzi i będzie to swoista rewia mody  🙂 A już nie mogę tego zrozumieć, że na grobach zaczną ustawiać grające pozytywki – z ulubioną muzyka zmarłego! I gdzie tu sens- a gdzie logika?

Przepis na nowy placek:

Ciasto:Pół kg mąki, kostka masła,szklanka cukru pudru, 2 jaja,łyżeczka proszku do pieczenia, cukier waniliowy- zarobić , podzielić na dwie części.Jedną wyłożyć na blachę, drugą -do lodówki.Na ciasto poukładać wcześniej obrane i podzielone na ćwiartki jabłka- około 1,5 kg.To wszystko zalać ugotowanym , gorącym budyniem.)budyń przygotowujemy z trzech opakowań i półtorej litry mleka).Na gorący budyń kładziemy drugą część ciasta, która schowaliśmy wcześniej do lodówki- oczywiście należy ją rozwałkować:) Placek prosty i pyszny.Zachęcam do wypróbowania.

Acha! Piecze się go w 180 st.ok.50 minut.

I świętujcie, jak kto lubi 🙂 

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na Happy Halloween i Święto Zmarłych

  1. ~uleczka pisze:

    Byłam dziś z moim 9 latkiem wnukiem Pawłem na grobach. Kupiłam z nim doniczkowe kwiaty, i krótko objaśniłam kto w tych rodzinnych grobach leży. Halloween mi jakoś nie pasuje, ale jak to kogoś bawi .. Pozdrawiam serdecznie-;))

  2. ~korek115 pisze:

    Bardzo dobrze Uleczko zrobiłaś. Przecież nikt nie zabroni nam spędzać tego dnia tak, jak nauczyły nas babcie i mamy. Ja również jutro wybieram się na cmentarz, żeby zapalić znicze na grobach mojej babci i dziadka, a także bliskich mi osób i pomodlić się. Pozdrawiam Cię

  3. ~socjoblozka pisze:

    Idealne podsumowanie, niech każdy świętuje jak mu pasuje. Choć z trudem pojmuję tą komercjalizację Dnia Wszystkich Świętych. Nie mogę się pogodzić z jarmarkiem przed cmentarzem. Nie podoba mi się też organizowanie w szkołach i przedszkolach Balu Helloween. Co innego w domach, ale nie w placówkach edukacyjnych. Rozumiem, że świat się zmienia, ale zupełnie nie pasuje mi przebieranie się za straszydła w wigilię Wszystkich Świętych. 1 Listopada jest dla mnie dniem refleksji, nie jest smutny, jak niektórzy twierdzą, ale nie widzę potrzeby balowania dzień przed. Tak mnie wychowano, nauczono mnie szacunku dla zmarłych. Nie chodzi o zamartwianie się, ale gdy widzę rozbawioną młodzież to jakoś tak mi dziwnie. W sklepach zauważyłam, że starsze osoby kupowały znicze a nastolatki zgrzewki piwa i umawiały się na imprezę helloween. A na następny dzień będą leczyć kaca zamiast zapalić znicz na grobie bliskich.
    No cóż, ale każdy świętuje jak lubi, choć jakoś mi z tym dziwnie.

  4. nemezis pisze:

    Niektórzy nawet święto zmarłych „świętują” w pracy 😉

    Halloween to nie moja bajka.
    Bawi mnie ta chęć Polaków do przybliżania się ku zachodowi.
    Tylko dlaczego w tak dziwnych kwestiach?

  5. Halloween jest dla dzieci, choć moje nigdy się do tego nie paliły. Co najmniej dziwnie wyglądają dorośli poprzebierani dziwacznie i podchmieleni, bo jest okazja łyknąć piwko. Ale jeśli lubią. Ja jestem tolerancyjna i nie zżymam się, bo dla mnie to nieszkodliwe dziwactwa. Sama przeżywam po swojemu Święto Zmarłych i Zaduszki, wspominam bliskich i przyjaciół, palę znicze na grobach. Wczoraj byłam na Zaduszkach Jazzowych – piękny, subtelny i klimatyczny koncert Agi Zarian. Polecam tę artystkę wszystkim lubiącym jazz. Wigilia Wszystkich Świętych to był świetny czas na taki koncert. To lepsze niż durnowate Halloween. I wiele osób wyszło z tego założenia, bo sala była pełna, a maszkaronów po drodze jakoś nie widziałam. Widać nie każdy goni za tym, co zachodnie.
    Pozdrawiam

  6. ~Ula pisze:

    Ja ten dzień spędzam tak jak nas uczyli nasi przodkowie.
    Chociaż nie ganię tych, którzy świętują Halloween.
    Przeważnie są to małe dzieci, którym bardziej chyba zależy na słodyczach, cukierkach…
    Oni chyba tak do końca nie rozumieją tego święta.
    Otwieram tym dzieciaczkom drzwi i obsypuję je słodyczami jakie tylko mam.
    A zawsze przed tym dniem robię ich zapas.
    Cieszę się, że mogę sprawić im radość.

    Miłego Wieczoru i spokojnej Nocki życzę 🙂

  7. ~Parafka. pisze:

    W tamtym roku w efekcie przegranego zakładu musiałam się przebrać za czarownicę i w tym stroju pójść na dyskotekę. To był jeden jedyny raz, kiedy miałam coś wspólnego z Halloween 😉 Nie świętuję, drzwi nie otwieram, nie bawi mnie to. Jak ktoś lubi – proszę bardzo, ale beze mnie.

    Jeśli zaś idzie o Wszystkich Świętych – z każdym rokiem coraz mniej mnie dziwi, tłumy mi nie przeszkadzają, a nawet je lubię. W „normalny” dzień nie wybrałabym się wieczorową porą na cmentarz, a dzisiaj znicze tak ładnie płoną, słychać gwar, w ten jeden dzień w roku cmentarze ożywają.

  8. roman pisze:

    Te nowe święta to najchętniej obchodzą handlowcy 🙂 Mi to nie przeszkadza. Szkoda, ze nie piekę, bo ciasto pewnie pyszne sie udaje, pozdrawiam 🙂

  9. ~anna pisze:

    Święto co roku budzi wiele kontrowersji. Niestety tradycje się zmieniają.

  10. ~nas pisze:

    a jaki termin ważności ma Twoje ciasto? 🙂

  11. ~Kamil pisze:

    Ogólnie co do samego Halloween to sprawa wygląda tak, że w Polsce nie jest to tak bardzo popularne. W moim mieście co prawda tego dnia o tej godzinie można było zobaczyć trochę dzieci w prześcieradłach krzyczących „cukierek albo psikus”, ale było to raczej sporadyczne. Ważne – Polska to nie USA.

  12. ~Danusia pisze:

    Nie jestem przeciwna Halloween, ale uczenie w przedszkole o nim, a pomijanie np. lanego poniedziałku jest nie tak…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *