Grzybobranie, czyli jesienne rewolucje

Grzybobranie!

 Grzybobranie, grzybobranie,

więc idziemy w las!

Idzie z nami Franio, Janek,

Zosia , mały Staś.

 Ale cóż to? Ale co to?

Muchomorów sto!

A gdzie kurki i maślaki?

Borowiki i kozaki?

 Gdzie podgrzybki, gąski,rydze

i pachnące kanie?

Wszystkie sprytnie się ukryły…

Męczy nas szukanie!

 Ciszej dzieci! Ciszej proszę…

Co to za hałasy?

Czy wam nigdy nikt nie mówił?

-Ciszę lubią nasze lasy. 

 I zajączek, lisek rudy,

i maleńka myszka…

Wszyscy z lęku drżą, gdy słyszą

głośnego urwiska!

 Idź cichutko, cichuteńko,

grzybki rosną w trawie…..

O! Już pełen koszyk grzybów!

– Masz ochotę na nie?

 Janina Halagarda- na zdjęciu- moja wnuczka Oleńka

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla dzieci, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na Grzybobranie, czyli jesienne rewolucje

  1. ~Ula pisze:

    Piękne Twoje grzybobranie, słowem malowane.

    Spokojnej Nocki życzę 🙂

  2. ~Elżbieta pisze:

    Bardzo sympatyczny, lekki wierszyk, choć nie pozbawiony dydaktyzmu;) Taki do śpiewania, (przepraszam) cichego śpiewania podczas grzybobrania 🙂 (rym celowy)
    Pozdrawiam:) Elżbieta

  3. ~anna pisze:

    Mam ochotę na nie! 🙂

  4. ~roman pisze:

    Rzeczywiście obrodziły tego roku, jak rzadko, życzę smacznego 🙂

    • ~korek115 pisze:

      Piękna złota jesień i piękna niedziela. Spacerowaliśmy dziś po skałkach w Ciężkowicach i leśnych dróżkach. Spacerowiczów mnóstwo! Grzybów nieco mniej 🙂 Widoki- cudowne! Na Pogórzu krajobraz mieni się w słońcu wszystkimi barwami .Pozdrawiam

  5. ~nasumi pisze:

    gdyby ściąć lasy, to grzyby nie miałyby się gdzie schować i znaleźć je byłoby łatwo 🙂

  6. ~uleczka pisze:

    Po przeczytaniu tego wierszyka tak tu sobie nucę;Hej ho, hej ho, na grzyby by się szlo. Ale juz jest teraz po 23 jest noc, i grzyby w ciemnym lesie sobie rosną-a może śpią? hehe Pozdrawiam ślicznie-;))

  7. ~t.vik pisze:

    A ja nie mogę patrzeć na grzyby. Teściowa jak tylko do nas przyjeedzie latem, to idzie do tego lasu i przynosi całe tony grzybów, które potem suszy elektryczną suszarką, aż śmierdzi w całej chałupie. I choćby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc grzybów, i choćby każdy z nich wziął do domu ile udźwignie, grzyby nie znikną, a dla mnie to ciężar! No i wyszedł mi wiersz o teściowej. Tytuł: Grzybomotywa.

    • ~korek115 pisze:

      Ha, ha! to musisz być super zięciem, że teściowa jeszcze Cię nie podtruła tymi grzybami:) Grzyby- to prawdziwa broń teściowych:)
      Jeśli chodzi o wiersz, to raczej chciałam zwrócić uwagę dzieciom na piękno jesiennego lasu, poszanowanie przyrody i zachowania ciszy. nie zrywania roślin i grzybów nieznanych, bo mogą być trujące, chociaż pięknie wyglądają i ozdabiają las…A także na dar lasu w postaci tych przysmaków, które w naszej polskiej tradycji wykorzystuje się np. na święta Bożego Narodzenia .Ja przyrządzam sos z prawdziwków do gołąbków i robię też uszka z grzybami, które moi zięciowie zjadają z apetytem.Sama jednak spaceruję po lesie tylko dla przyjemności:) Pozdrawiam

      • ~t.vik pisze:

        Ona zbiera przeważnie prawdziwki i kurki, bo skoro tyle ich jest, to szkoda czasu dla jakichś tam krawców. A truje mnie wyłącznie zapachem, bo mam tak dość, że nie jem już niczego, co ma na imię grzyb. Chyba że to będą trufle, których nigdy nie miałem okazji spróbować.
        A z naturą, to racja. Uwielbiam zapach grzybów w lesie, ale niech tylko tam pozostanie 😉

  8. nemezis pisze:

    Ja też maszeruję na grzybobranie. Już w środę będę żegnać sezon zbierania pysznych podgrzybków. Szkoda….

  9. ~Michał pisze:

    Jak pięknie złożone słowa,
    dobrze, że talentu o szuflady Pani nie chowa.
    Ja w tym roku na grzybach nie byłem,
    nawet jednego malutkiego nie zdobyłem.
    Czasu ciągle było brak,
    a i samemu smutno jakoś tak.
    Cieszę się, że Pani zaczerpnęła ducha lasu,
    tego spokojnego i tego wśród małego hałasu 😉
    Na zakończenie pozdrawiam serdecznie,
    szkoda, że grzybobranie nie może trwać wiecznie 😛

    • ~korek115 pisze:

      Ale przyjdzie jeszcze taki czas…
      że zdobędziesz wreszcie wymarzony las
      jedna chwila, moment, jedyna minutka…
      urlop, weekend może, lub – emeryturka.

      Gonimy za szczęściem, mamona nas kusi…
      kariera,szkolenia, w korporacji dzień…
      A życie – ukrycie przemija, bo musi.
      Więc w ciszę zamień leśną jeden piękny dzień.

      Pozdrawiam Michale.

  10. ~nasumi pisze:

    a po co razem chodzić na grzyby, przecież grzyby, to alibi 🙂

  11. ~Przemysław pisze:

    Grzyby po deszczu rosną i trzeba iść je nazbierać. U mnie w okolicznym lesie rośnie bardzo duża ilość grzybów. Bardzo chętnie chodzę tam zbierać, kiedy jest wysyp. Znalazłem ostatnio tak dużego grzyba, że myślałem czy czasami nie wysłać zdjęcia do jakiejś telewizji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *