Zwyczaje proboszcza (limeryk)

Głosił proboszcz z miasta Kęty,

że niedziela- to dzień święty.

lecz nie wiecie,

że w sekrecie

zbierał siano……palił skręty

Janina Halagarda,15.09.2014

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na Zwyczaje proboszcza (limeryk)

  1. nemezis pisze:

    Hm….celnie ujęta hipokryzja niektórych duchownych 😉
    Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  2. ~Ula pisze:

    „Zwyczaje” – no cóż coraz więcej ich mają.
    Wydaje mi się, że one tam zawsze były….tylko teraz w dobie techniki
    i cywilizacji możemy częściej o nich słyszeć.
    Świetny limeryk!

    Miłego Dnia życzę 🙂

  3. ~Antoneta pisze:

    Limeryk świetny!
    No cóż, wśród księży też są zbłakane owce 🙂

  4. Ach te Twoje limeryki, każdego dosięgną 😉

  5. Hi hi hi, a to ci dopiero obłudnik!
    Pozdrawiam 🙂

  6. ~Parafka. pisze:

    Bo podobno palić zioło jest wesoło 😀

  7. anna pisze:

    Ha, ha 🙂 Widzę, że się rozkręcasz w limerykach. 🙂

  8. ~junak4 pisze:

    Proboszcz był przecież przez wiernych najęty i paleniem skrętów międzyczasie zajęty 🙂

  9. roman pisze:

    Łobuz z tego proboszcza 🙂 a limeryk świetny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *