Wuefista w Nowej Hucie (limeryki)

Dzisiaj chyba zakończę cykl moich wypocin, limerykami zwanych. Pragnę jednak przedstawić jeszcze jeden. Pamiętajmy , że to forma wierszyka , który przedstawia absurdalne i śmieszne, wymyślone sytuacje i nikogo nie obraża.

Pewien wuefista w Nowej Hucie

 zawsze skory był do wszelkich uciech.

Grał w palanta,

palił blanta,

a najczęściej golił …wódzię

Janina Halagarda,08.09.2014

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na Wuefista w Nowej Hucie (limeryki)

  1. ~Antoneta pisze:

    I o to chodzi, by pokazać, że też umiemy bawić się słowem. A limeryk świetny! I twórz je dalej 🙂

  2. Dlaczego koniec? Przecież one wnoszą tyle pogody do blogosfery!

  3. ~Ula pisze:

    Limeryk „przedni”, dla poprawy humoru odpowiedni.

    Miłego Dnia pełnego słońca 🙂

  4. ~Parafka. pisze:

    Twoje limeryki bardzo mnie bawią. Nie mam nic przeciwko, abyś je nadal publikowała, przynajmniej od czasu do czasu, jeśli nie chcesz stale 🙂

  5. ~roman pisze:

    a to ci pedagog 🙂

  6. ~Talka pisze:

    Uwielbiam te Twoje limeryki 😀 hahahahaha ale mi się humor poprawia od nich!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *