Spacer w deszczu

 

świeży zapach w mieście-można wyjść nareszcie!

deszczyk pada, pada deszczyk , śpiewa, szumi,  kapie, mży…

spływa lustrem po ulicy, umył chodnik i dzielnicę

ciepły deszczyk-  pachnie, pachnie deszczyk mi

 

kapie deszcz na parasole, aż zakwitły motylami…

cicho płynie sobie woda , strużką spływa ulicami

idą, idą w strugach deszczu, przytuleni  zakochani

przeźroczystą kroplą tańczy  każdy krok -w deszczu lśni

 

to chlupoce  kolorami…gdy się idzie …gdy parami….

tup, tup, tup, tup  przecież słyszę,  jak stukoce obcas w ciszy

stuk, stuk, stuk, stuk- po ulicy- idzie pani, idzie pan…

Weź parasol i chodź ze mną- nie siedź w domu sam .

Janina Halagarda, obrazek SanCarlo

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 Responses to Spacer w deszczu

  1. ~tatul pisze:

    Idę, chociaż tym razem, to raczej zimny deszczyk nam się trafił…

  2. dani pisze:

    Fajny taki deszczyk, przyjemny… 🙂

  3. nemezis pisze:

    A u mnie deszczyk postraszył i zaszył się gdzieś między chmurami 😉
    Było słonecznie i w miarę ciepło 🙂

  4. Antoneta pisze:

    A u nas też pada, pada, pada…………… 🙁

  5. Ale ja deszczu mam już powyżej uszu!!!! Słońca, słońca mi trzeba!!!! Bo w depresję jakąś popadnę na początku lata!
    Pozdrawiam i proszę, napisz coś o słońcu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *