Weź głęboki oddech!

Nasze życie zaczyna się wraz z pierwszym oddechem. Oddech towarzyszy nam w każdej chwili naszego życia. Jest on niezbędny…do życia i prawidłowego funkcjonowania. Także w procesie mowy.

Nic nowego tutaj nie odkryłam.

Pierwszy krzyk dziecka po urodzeniu mówi nam, że:

-dziecko żyje

-posiada dobrze rozwinięty organ oddechowy

-dobrze działają wiązadła głosowe.

Na początku- ten krzyk dziecka ,to pewnego rodzaju ćwiczenie oddechowe. Ale nie należy nadużywać takiej gimnastyki!

Oddech jest bardzo ważny w sposobie i procesie rozwoju mowy dziecka. Obserwując dzieci, widzimy , że często w czasie wypowiedzi dzieci mówią coraz to szybciej, mówią na wdechu, brakuje im powietrza. Mówią raz głośniej, raz ciszej, połykają końcówki wyrazów. Czasem się zdarza, że dziecko mówi całym ciałem. Unosi ramiona, wyciąga szyję, staje na palcach, kręci rąbek spódniczki palcem . Przez te wszystkie współruchy- tekst-staje się wręcz mało zrozumiały.

Co zrobić, aby nasze dziecko- poprawnie mówiące- umiało ładnie gospodarować swoim oddechem?

W łatwy sposób można wydłużyć fazę oddechową, regulować pracę przepony stosując w codziennym kontakcie z dzieckiem zabawy i ćwiczenia oddechowe.

Dla małych dzieci, są to zabawy polegające na wprawianiu w ruch lekkich przedmiotów- bibułek, papierków- za pomocą dmuchania.

-puszczanie baniek mydlanych,

-dmuchanie na zawieszonej nitce kulek z waty, bibułek itd. Wciągamy powietrze nosem,wydmuchujemy ustami.

-zabawy w zdmuchiwanie mlecza-długo, aż spadnie ostatnie nasionko,

-chłodzenie gorącej zupy na talerzu(ręce ułożone na kształt głębokiego talerza)- dmuchanie ciągłym strumieniem.

-dmuchanie na przedmioty w wodzie (np. w wannie)- papierowe łódeczki, drobne zabawki.

-wąchanie kwiatków-wciągamy zapach i zatrzymujemy go jak najdłużej, potem wydmuchujemy.

-zabawy z rurką i wodą w szklance-rurkę wkładamy do szklanki z wodą,i nie dotykając jej powierzchni-wydmuchujemy w wodzie „dołek”.

-zabawy z płomieniem świecy: dmuchamy leciutko, aby płomień drgał, nie zgasł;staramy się zdmuchnąć płomień z dużej odległości,, zdmuchujemy z dużą siłą z bliska, zdmuchujemy kilka świeczek jednocześnie…

-dmuchanie na kolorowe wiatraczki

W mojej sali- zawsze coś wisiało na nitce przewieszonej wzdłuż sali pod sufitem. Albo lekkie waciki zimą- imitujące padające płatki śniegu, albo leciuchne, bibułkowe kwiatki, albo owoce wiszące nad głową dzieci- leciuchne, zachęcające do dmuchania. W domu- też zużyłam mnóstwo gazet, bibułek, karteczek-na które dzieci mogły dmuchać. Są to niezwykłe przedmioty – niedrogie zabawki, a jakże pożyteczne!

Można nawet papierkiem zabawić dziecko dłużej, niż niejedną drogą zabawką bezmyślnie kupioną. Tak, zawsze kupując dziecku kolejną zabawkę, zastanawiajmy się; Po co? Co chcemy poprzez tą zabawkę u dziecka rozwinąć? Co ona da mojemu dziecku?

 

 

Ćwiczenia oddechowe ważne są nie tylko dla małych dzieci- także w wieku szkolnym należy je kontynuować.

(Na zdjęciu- moja wnuczka w przedszkolu-przykład na to, jak można wykorzystać okolicznościową dekorację w sali do między innymi ćwiczeń oddechowych )

I śmiejmy się, bo to też ćwiczenia naszego oddechu, więc śmiejmy się codziennie.

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony, Refleksje i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na Weź głęboki oddech!

  1. ~Antoneta pisze:

    Zabawa, a jaka pożyteczna 🙂

  2. ~nemezis pisze:

    Fantastycznie, że wciąż piszesz o roli ćwiczeń w prawidłowym rozwoju mowy. Na pewno wiele osób skorzysta.
    Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  3. ~korek115 pisze:

    Chodzi o to, aby nie dopuścić do różnych wad. Zapobieganie jest bardzo ważne.Wadę- ciężko jest czasem wyprowadzić.Nie mogę przecież podawać ćw., gdzie dziecko nie mówi z powodu braku podniebienia, czy niedorozwoju, chorób, utraty mowy itd..Takim dzieckiem trzeba zająć się indywidualnie i osobiście, a nie „przez internet”.
    Dzieci zaniedbane , a więc pozbawione tej profilaktyki często źle mówią, a co za tym idzie- gorzej piszą i zdobywają niższe oceny w szkole. Problem narasta, bo wówczas mają niższą samoocenę i nie raz popadają w niższe poczucie wartości. każde dziecko powinno wykonywać te ćwiczenia- niezależnie od tego, czy ma wadę, czy nie. Zwłaszcza- jeśli ma wady wymowy- powinno ćwiczyć. Takie ćwiczenia przyśpieszają też naturalny rozwój mowy, czyli wspomagają dziecko. Dziecko, gdy ładnie mówi, jest bardziej odważne, otwarte,pewne siebie.Łatwiej mu potem się uczyć i funkcjonować w szkole. Ćwiczenia w artykułach poprzednich i tym- jak najbardziej- powinny codziennie stosować też dzieci, które mają zdiagnozowane wady.Dopiero po takim przygotowaniu buzi-łatwo przeprowadzić terapię dziecka.

  4. marika pisze:

    Super pomysły! Cieszę się, że mogę się wiele nauczyć czytając twoje wpisy! Dziękuję i pozdrawiam!
    http://e-galimatias.blog.pl/

  5. ~anna pisze:

    Zawsze czułam, że z powietrzem żyje się łatwiej. 😉 🙂

  6. ~korek115 pisze:

    Aniu, po Twoim wpisie nasuwa mi się (nie chciałam rymować) myśl kolejna-z powietrzem- żyje się łatwiej, jednak z powietrza się nie wyżyje:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *