Rodzicu- czy ćwiczysz z dzieckiem buzię i język?

Napiszę dzisiaj kilka przykładów ćwiczeń podniebienia miękkiego.

Jego sprawność jest równie ważna jak innych narządów mowy. Pragnę zwrócić też uwagę, że wszystkie zabawy i ćwiczenia oczywiście nie są wzięte „z sufitu”. Chcę tylko podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Nie wszyscy przecież kupują książki z zakresu logopedii, a i nie wszyscy zaglądają na stronki internetowe w tym temacie.. Ten sposób notatki blogowej traktuję, jako jeden z wielu możliwości dotarcia do zainteresowanych rodziców.  Literaturę podałam w poprzednich wpisach z tego zakresu.( http://jedenusmiech25.blog.onet.pl/?p=58).

Narządy mowy dziecka rozwijają się już w okresie życia płodowego. Potem również sama natura wspomaga ich rozwój. (Cały czas piszę o dziecku, które rozwija się prawidłowo).

Skoro natura wspomaga rozwój mowy, a więc- karmienie piersią, to pomaga w ćw. żuchwy, policzków, języka, prawidłowego oddychania, żucia. Gdy karmisz dziecko sztucznie-układaj je niemal pionowo. W czasie snu- dziecko powinno leżeć poziomo, z lekko uniesioną głową. To sprzyja prawidłowemu rozwojowi narządów artykulacyjnych.

Moja wnuczka-jeszcze nie mając uzębienia-codziennie myła ząbki. Dzięki temu masowała sobie dziąsełka, przygotowując je jak i inne narządy do mowy.

Starsze dzieci, które już mają ząbki powinny jeść owoce ze skórką, żuć surową marchewkę, jeść chlebek ze skórką, a nawet „gliwolić” samą skórkę. (Już widzę, jak się niektóre mamy uniosą, że mam przestarzałe poglądy).Tak, ja pozwalałam na to moim dzieciom i moje dzieci też pozwalają swoim, bo wiedzą, że to dla dobra malucha.

Rodzicu- czy ćwiczysz z dzieckiem buzię i język?

Ćwiczenia, których przykłady podaję nigdy nie zaszkodzą, a zmuszanie dziecka do wypowiadania różnych głosek bez wcześniejszego przygotowania aparatu mowy- już tak! Np. nie można zmuszać dziecka- powiedz „r”, jeśli dziecko ma dopiero 3 latka. Chociaż zdarza się, że 3 latki mówią już to „r”.

Ćwiczenia podniebienia miękkiego:

Zabawa w lekarza jest najlepsza:

-Zajączek jest chory. Kaprysi, ziewa, jest senny. Zajączek kaszle  (z językiem wysuniętym daleko do przodu).

-Pan doktor zaleca płukanie gardełka (naśladować)-mama pokazuje dziecku, a potem razem to robią.

-picie syropu,naśladować-rodzic z dzieckiem- można obserwować to w lustrze, ale będzie śmiechu- a śmiech- to też ćw. podniebienia miękkiego, połączone z oddechowymi.

-jak się śmieje pan?-ho ho ho ho!!! Jak się śmieje pani?- ha ha ha ha!!! Jak się śmieje dziecko?- hi hi hi hi 🙂

-Połykanie pastylek.

-Zajączek jest zmęczony- ziewa, chrapie na wdechu, chrapie na wydechu, budzi się, bierze inhalacje.(zaciska na przemian dziurki nosa, w tym czasie oddycha wolną dziurką).

-wdycha powietrze nosem, wydycha ustami.

-naśladowanie gry na instrumentach dętych: trąbki, piszczałki, gwizdki, organki).

-nadmuchiwanie baloników, dmuchanie przez nos na watę, czy bibułkę,

-przy dość otwartych ustach- wypowiadanie: ka, ko, ke , ku, ak, oko, oke, uku, ga, go, ge gu, ago,ogo,ege, ugu.

 

Oczywiście, że może to być; „Chory miś”- nie zajączek, albo –no dobrze- „Chory konik”. To zależy od rodziców i ich wyboru. Zabawy te łączą też w sobie ćwiczenia oddechowe, a więc mają dodatkową moc.

Nie ćwiczyć wszystkiego naraz. Po kilka zabaw dziennie- 10, 15 minut. Żeby to sprawiało radość, a nie ból…

O dobrodziejstwie prawidłowego oddechu- napiszę innym razem.

Życzę dużo zdrowia a chorowania  tylko na niby- w zabawie!

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony, Refleksje i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na Rodzicu- czy ćwiczysz z dzieckiem buzię i język?

  1. ~Antoneta pisze:

    Kolejna praktyczna lekcja. Mam nadzieję, że młode mamy wprowadzają w życie te ćwiczenia.
    Pozdrawiam 🙂

  2. ~korek115 pisze:

    Witaj, Antoneto. Mam nadzieję, że się komuś przydadzą:) Przez wiele lat troszczyłam się o poprawną wymowę własnych dzieci i przedszkolnych. Chodzi o to, żeby idąc do szkoły- mówiły już poprawnie. Czasem nie komfortowo pytać lub prosić o pomoc poradnię, czy nauczycielkę. A w prostych sprawach- można pomóc sobie samemu.

  3. ~socjoblozka pisze:

    Z tym karmieniem piersią to jest dużo racji. Młodszy był na cycu i jak pisałam w poprzednim komentarzu, zaczął mówić całymi zdaniami gdy miał rok i 7 miesięcy. Starszy butelkowy zaczął mówić po drugich urodzinach i trzeba z nim ćwiczyć. Tylko on tak bardzo nie chce. Podałaś ciekawe zabawy, nawet je przerabiam na tematycznie dopasowane do ich zainteresowań a tu guzik. Zaprze się i w ogóle ust nie otworzy.

  4. ~korek115 pisze:

    Socjoblożko to ile Twój starszy ma latek?
    Po pierwsze- to może nie tak zadaniowo:”chodź, to poćwiczymy’. Tylko po prostu we wspólnej zabawie. Musisz w tym uczestniczyć i robić to sama, a syn będzie naśladował.niech on wie, że to jest zabawa, a nie „naprawa” mowy’:) a może Ty przesadzasz? Przecież pani w przedszkolu twierdzi, że wszystko w porządku?

  5. ~korek115 pisze:

    I to nie koniecznie przez karmienie sztuczne- na pewno prawidłowo go trzymałaś! Każde dziecko rozwija się nieco inaczej. To, że drugi nieco później zaczął mówić- nie znaczy, że nie mieści się w normie. Porównaj z rówieśnikami…Pozdrawiam

  6. ~alik pisze:

    — ja jako babcia to nie ćwiczę już , tym bardziej że nie mam wnuków przy sobie, ale wszystkie , ale poleciłam Twój blog córce i wiem , że mają całkiem fajną zabawę z tymi ćwiczeniami, a tak już na marginesie , to jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na to jak się śmieję, a tu proszę …. ha, ha , ha ,ha…. a co tam… byle szczerze i często… ha , ha…

  7. ~korek115 pisze:

    Aliku! Śmiejmy się na różne sposoby, byle szczerze, wszak to samo zdrowie:) A przede wszystkim- uśmiechajmy się. Pozdrawiam

  8. ~nemezis pisze:

    Fajna musi z Ciebie być osoba, skoro tak ciekawe rzeczy potrafisz robić z tymi brzdącami 😉

    Problemem jest, kiedy 3 latek praktycznie nic nie mówi.
    Jaka może być tego przyczyna?
    Dziecko jest z rodziny patologicznej.

    • korek115 pisze:

      ~nemezis witam Cię serdecznie.3-letnie nie mówiące dziecko- powinno jak najszybciej zostać przebadane przez doświadczonego specjalistę. Być może będą potrzebne dodatkowe badania laryngologiczne, neurologiczne, psychologiczne, badania słuchu itd.A jeśli to dziecko jest z dysfunkcyjnej rodziny- to pewnie ciężko będzie pomóc, namówić rodziców do wizyty u logopedy.Przyczyny mogą być bardzo różne, ale trzeba dziecko zobaczyć, zbadać.Mam tą świadomość, że bardzo dużo dzieci ma wady wymowy i idąc do szkoły jako 6-latki ciężko im będzie pokonać wiele trudności właśnie w związku z tym. Większość rodziców oczekuje, aby dzieci uczyły się obcych języków-więc ten język- jako narząd mowy- musi być sprawny.Wraz z mową rozwija się przecież umysł dziecka.

  9. ~junak4 pisze:

    To fakt, że niekiedy potrzebujemy takiej osoby jak ty, aby poszerzyć swoje zainteresowania. Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

  10. anna pisze:

    Teraz też bardzo modny jest fitness twarzy. Ćwiczenia są dobre na ujędrnienie skóry, więc można połączyć ćwiczenia z dzieckiem z własnymi treningami. 🙂

  11. ~korek115 pisze:

    Ha- ha-więc podwójne korzyści- i dla mamy i dla dziecka!

  12. ~Krystyna pisze:

    Jak już zostanę kiedyś babcią, będę bacznie obserwować rozwój mowy maluszka. Nie zapomnę mojego problemu z synkiem.
    Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *