Jędrusiowe klepoki (obrazki ze Stryszawy)

C.d. ludowych zabawek czar…

Jędrusiowe klepoki

Spacerował Jędruś koło płotka.

Turkotała wesoło klepotka.

Trzepotały skrzydełka w zabawie,

Aż stokrotki podskoczyły w trawie.

 

Jędruś raźno uchwycił klepoki,

Pofrunęli pod słońce, w obłoki,

To znów biegną zielonym dywanem…

Czy te ptaszki naprawdę drewniane???

26.01.2014. Janina Halagarda

 

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla dzieci, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 Responses to Jędrusiowe klepoki (obrazki ze Stryszawy)

  1. ~junak4 pisze:

    Ptaszki wprawdzie nie są drewniane, ale ich życie jest dziwnie poukładane! Trochę tu, trochę tam zamieszkają, trochę sobie pofruwają i potem gdzie indziej zamieszkają…

  2. ~korek115 pisze:

    Te, o których ja piszę- są z drewna- to rzecz pewna! Ale wyobraźnia – działa- z ptaszkiem w świat bym poleciała!

  3. ~junak4 pisze:

    Wiem, tylko tak sobie napisałem i skrzydełka z drewna podziwiałem, a że przez chwilę myśli moje zmienił tor i z bajki powstał realny ptasi dom, w tym domu ptaszki przebywali i na-wpół z drewna skrzydelnikami trzepotali…

  4. ~korek115 pisze:

    Ha, ha, ha:):)tak skrzydełka trzepocą! Ptaszki-to zawsze powód do wesołości i śmiechu! Niech sobie śpiewają:)

  5. Antoneta pisze:

    Widzę,że jesteś zauroczona kulturą ludową. Bardzo fajnie Ci to wychodzi 🙂

  6. anna pisze:

    Mnie się też bardzo podoba kultura ludowa. 🙂 Piszesz naprawdę niezwykłe wiersze. Tylko pogratulować. 🙂 Musisz koniecznie je wydać.

  7. ~nemezis pisze:

    Dzieciaki z mego pokolenia były w posiadaniu drewnianych ptaków, które prowadziło się na patyku, a które podczas ruchu poruszały skrzydłami.
    Pamiętasz takie arcydzieła?

  8. ~ulabrzydula pisze:

    Ale urocze ptaszyny 😉

  9. ~korek115 pisze:

    Taak, zauroczyłam się tym zakątkiem ziemi:)

  10. ~korek115 pisze:

    Aniu, jestem pod wrażeniem góralskich kapel, strojów, zwyczajów. Są naprawdę niezwykłe.

  11. ~korek115 pisze:

    Nemezis- własnie o takich ptaszynkach piszę. Górale nazywają je „klepokami”, bo klepią skrzydełkami podczas, gdy je dziecko prowadzi. Nie mam nic przeciwko nowoczesnym zabawkom. Moja 4-letnia wnuczka uwielbia układać puzzle, gotować zupę, piec torty i ozdabiać je , kompletować stroje dla lal- wszystko na tablecie- no i super. Tradycyjne zabawki ludowe też mają wiele zalet, m.in.zmuszają w zabawie do ruchu:) wykonane przez kogoś bliskiego- tatę, brata, wujka-maja pewną moc. Są też atrakcyjne i spełniają określone funkcje. Pozdrawiam Cię.

  12. ~weronika pisze:

    cudowne ptaszki! i cudownie zostały opisane! 🙂

  13. ~Klarka Mrozek pisze:

    w tym jesteś najlepsza i dlatego Cię poproszę o napisanie rzetelnego i przystępnego krótkiego poradnika, zawierającego wskazówki – jak ćwiczyć z kilkuletnim dzieckiem, które ma trudności z mówieniem, sepleni, mówi niechlujnie, szybko i rozumie go tylko mama nie zdająca sobie z tego sprawy. I czy trzeba ćwiczyć, czy przejdzie samo.

  14. ~korek115 pisze:

    Weroniko, dziękuję za wizytę :)Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *