Przed świętami- trzeba coś zarobić

 

     Bieda w Polsce zatacza coraz to większe kręgi. Dotyka ludzi starszych i młodych. Jedni pracują, a inni kradną, mając jeszcze na to przyzwolenie społeczne!

Basia miała dobrą pracę przez wiele lat, ale niestety…reorganizacja w zakładzie i… została na lodzie. Przed świętami nie siedzi z założonymi rękami. Chce kupić dla bliskich prezenty i przygotować wigilię, jak co roku.

Zadzwoniła do firmy, która zajmuje się rekrutacją osób do pracy w Niemczech .Język niemiecki pamięta jeszcze z czasów średniej szkoły. Nie jest zachwycona tym wyjazdem, ale pokonała strach przed nieznanym.

Nie wiadomo, co się jej przytrafi, na kogo padnie, jakich ludzi pozna…Do obcego kraju…opiekować się staruszką, albo staruszkiem, to znaczy sprzątać dom, przygotowywać posiłki, podawać lekarstwa, wspierać chorego w codziennych czynnościach samoobsługowych, myć, przebierać, prać, kąpać…Być do jego dyspozycji 24 godzin na dobę.

Basia już w Polsce od lat była przystosowana do ciężkiej pracy codziennej, te wymagania, to dla niej pestka. Podczas miesięcznego pobytu Basia zarobiła pokaźną sumkę. Wystarczyło na prezenty i na święta. Nawet sobie sprawiła nowy ciuch.

Wojtek nie wie, co to znaczy praca.

Zaraz po szkole poszedł do bezrobocia, bo tak się teraz robi. I tak chodzi na każde wezwanie i podbija pieczątki, że tam był, a pracy nie ma. Nie wie, co ze sobą zrobić…jak długo ma czekać! Każdy mówi- że do pracy potrzebuje nie ucznia, tylko kogoś z doświadczeniem.  Więc cóż- on doświadczenia w pracy nie ma. Ma za to koleżków, którzy są świetnie zorganizowani i wiedzą, jak zdobyć kasę i towar. Zwłaszcza teraz przed świętami, gdzie stoją puste domy, bo mieszkańcy w pracy. Bardzo łatwo jest wejść, dla nich to żadna trudność. Oprócz tego mają wprawę do szmuglowania towaru w marketach, do kradzieży „na wyrwę” i do wielu innych sztuczek.

Nawet  się nie spostrzeżesz, a już nie masz portfela, torebki, telefonu! Teraz każdy taki zabiegany, nikt nie zwraca uwagi na to, co dzieje się wokół niego. Nikt nie reaguje- bo co to kogo obchodzi, jak nie o niego chodzi! Nie chce się zresztą narażać. Udaje, że nie wie, nie widział, myślał o czymś innym, był zajęty swoimi sprawami.

(Przedstawiłam tylko dwie postawy i jeden problem. Żadnych osób konkretnych on nie dotyczy)

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 Responses to Przed świętami- trzeba coś zarobić

  1. ~Antoneta pisze:

    Niestety, sytuacja w naszym kraju jest beznadziejna. Problem bezrobocia dotyka niemalże każdą rodzinę. A każdy chce żyć. Jak młodzi mają zakładać rodziny, kiedy pracy nie mają. Potem szukają, wpadają w złe towarzystwo, albo siedzą rodzicom na głowie.
    Też mam szwagierkę, która na stare lata została bez pracy. Już blisko rok prowadzi takie życie koczownicze. Jakiś czas w Niemczech opiekuje sie starszymi , schorowanymi ludźmi, to znowu wraca do Polski. Co to za życie?
    Czy to się kiedyś zmieni?

  2. ~korek115 pisze:

    Antoneto, widzę, że dobrze spostrzegasz problem, o którym napisałam.Żal mi jest też tych młodych, którzy wykształcili się w Polsce, a teraz szukają pracy za granicą, czasami w bardzo ciężkich warunkach,zostawili czasem rodziny,jak młodzi mają wytrwać w tych związkach, skoro rozdzieleni są na długie miesiące? I tak myślę sobie, po co te tacierzyńskie, jak tata za granicą,a mama wychowuje dzieci. Widziałam na lotnisku te rozstania. Aż się serce ściska.
    No, a w takich warunkach, jakie mamy zafundowane- młodzież nie ma szans na rozwój, na pracę, na przyszłość. I kwitnie przestępczość.Bo jak ktoś młody pozostaje bez pracy, bez zajęcia wiele miesięcy, to „głupieje” w jakiś sposób. Albo ląduje na ulicy,albo u psychologa, Nieliczni jakoś się „ogarniają”.

  3. ~Parafka. pisze:

    Nawet jeśli ta praca jest, to albo na śmieciówkę albo za najniższą krajową, za którą można co najwyżej opłaty zrobić, a za co jeść, za co ubranie kupić? To nie jest życie, tylko wegetacja albo nawet hibernacja. Ludzie zamrażają uczucia, aby nie myśleć o swoim beznadziejnym położeniu, a przez to stają się bezwzględni. Trudne mamy czasy i niestety wiele osób przyjmuje postawę opisanego przez Ciebie Wojtka. Trzeba mieć dużo siły, samozaparcia i chęci, żeby zdecydować się na tak trudny krok, jaki zrobiła Basia.

    Pozdrawiam serdecznie!

  4. ~uleczka pisze:

    Być może rzeczywiście jest tragicznie z pracą. Ale teraz większość ludzi po studiach a ludzi którzy mają jakiś konkretny fach w rękach nie ma bo szkoły zawodowe zlikwidowali. Dobry fachowiec i u nas nie jest bez pracy. Tylko gdzie ci młodzi mają się fachu nauczyć, i to jest największa katastrofa..

  5. ~korek115 pisze:

    A w TV dopiero co usłyszałam,że w Polsce nie było i nie ma kryzysu, czyli, że tak jest dobrze? bo ja mam takie wrażenie,że nasz kraj to cały czas jest w kryzysie. (A powiedziała to pani Janina Paradowska w programie” Świat się kręci”).

  6. ~Mychaaa pisze:

    Bardzo ciężko jest młodym, tym zaraz po szkole zacząć pracę. To jest najgorszy czas „zarobkowy”, bo właśnie w tym wieku chciałoby się zarabiać i oczywiście wydawać na imprezy i ciuchy, taki wiek 🙂 Trzeba się łapać wszystkiego, nawet za te marne pieniądze, jeśli oczywiście jest taka możliwość, bo tak właśnie zdobywa się to doświadczenie. Ja pracowałam w wielu miejscach, czasami nawet tylko kilka dni, ale trwało to parę lat, zanim dostałam pracę, w której się mogłam spełniać zawodowo. A po kilku latach kierownik mi powiedział, że ludzie dzielą się na tych, którzy pracują albo dla kasy, albo dla satysfakcji. Więc się zwolniłam 🙂

  7. gustaw30313 pisze:

    Witam, Bezrobocie jest zmorą naszych czasów.I w ogóle często jest tak, że albo masz prace i pracujesz na pełnych obrotach, albo nie możesz jej dostać. Niestety, jak młody człowiek nie może znaleźć pracy, to potem jest mu coraz trudniej- ze względu na brak doświadczenia i wiek, ale również ze względu na zmienianą już jego mentalność i przyzwyczajenia.
    Piękne wiersze piszesz.Byłem tu wielokrotnie. Bardzo ciekawy blog. I masz u siebie linki do innych ciekawych stron. Chciałbym Ci podziękować za Twoje komentarze na moim blogu.Ten mój dzisiejszy na Twojej stronie, jest pierwszym jaki kiedykolwiek napisałem.Dawno postanowiłem, że jak kiedyś zacznę pisać komentarze, to pierwszy będzie na Twojej stronie. Sądzę jednak, że bardzo rzadko będę je pisał, głównie ze względu na zabieganie i brak czasu.Chyba ,że będę miał go więcej.Na razie ledwie znajduję czas na wpisy,ale -jak to mówią: „pierwsze koty za płoty” Pozdrawiam Gustaw.

  8. ~socjoblozka pisze:

    A mnie przeraża ta znieczulica i to, że postronne osoby udają, że nie widzą jak złodziejaszek zbiera łupy. Oczywiście większość powie, że nie widziało, nie było pewne czy dobrze widzi albo się bało. Ale do czego to zmierza, to takie społeczne przyzwolenie?

  9. ~korek115 pisze:

    Właśnie i na to chciałam zwrócić uwagę. Bo pomimo biedy i bezradności- niekiedy- nie możemy przechodzić obojętnie wobec zła, jakie widzimy . Nawet szukać rozwiązań, żeby zapobiegać demoralizacji społecznej.

  10. ~korek115 pisze:

    Mycho, podjęłaś odważny krok, że zwolniłaś się z pracy w tych trudnych czasach. Mam nadzieję, że znalazłaś zajęcie, które daje Ci i kasę i satysfakcję.Ale Ty już wiesz o tym- droga do tego- nie jest łatwa, ani prosta!

  11. ~meandyork pisze:

    Antoneta- jak tak można pisać, że sytuacja w naszym kraju jest beznadziejna??? Dlaczego beznadziejna??? Mamy powszechną opiekę zdrowotną, i szkolnictwo (łącznie z wyższym!), i policję, więziennictwo i straż…ba- mamy nawet ośrodki odwykowe (również od zakupoholizmu), i są sklepy bez kolejek i kartek, jest ciepła woda, kanalizacja a nawet centralne ogrzewanie. Pod względem jakości życia Polska znajduje się w okolicach 30-tego miejsca na świecie i to nie są mrzonki. Tak jest. Co oznacza że w 170 innych krajach na świecie żyje się gorzej…albo dużo gorzej…albo własnie beznadziejnie. Ale nie w Polsce! Problemem może być zanadto rozwinięty konsumpcjonizm- i to że nie potrafimy cieszyć się tym co mamy- a jak chcemy więcej to zamiast wsiąść się do pracy czekamy na mannę z nieba….albo chcemy zabierać bogatym niczym Robin Hood.
    Sytuacja w Polsce nie jest beznadziejna. Jest dobra. A że nie jest idealna ( a gdzie jest???)- cóż trzeba się z tym pogodzić i jeśli chcemy coś zmienić- zacząć zmieniać zamiast marudzić.

  12. ~Antoneta pisze:

    Odpowiedź na „meandyork”
    Ja swojego zdania nie zmienię. Sytuacja w kraju jest fatalna. Młodzi wykształceni ludzie, za chlebem wyjeżdżają za granicę. Młodzi nie mają pracy, a starym podnosi się wiek emerytalny. Służba zdrowia jest bezpłatna, owszem, ale zobacz te kolejki do specjalistów. Co z tego,że w sklepach wszystko jest? Tylko za co to kupić? Mi się nie marzy gwiazdka z nieba, tylko godne życie po 40 latach pracy. Na mannę z nieba nie czekam i nie siedzę z założonymi rękoma, do góry brzuchem……….

  13. ~korek115 pisze:

    Popieram wypowiedź Antonety. Bo to wszystko prawda. Owszem, dużo się zmieniło i mamy piękne drogi, nowe chodniki w miastach, adrestaurowane kamienice,kolorowe ulice , place zabaw,za unijne pieniądze, piękne domy(jak ktoś przywiózł kasę ciężko zarobioną za granicą). Ale -jest służba zdrowia- ale ja już półtora roku czekam na sanatorium, a trzy miesiące czekałam do okulisty i laryngologa. A innych służb- nie będę krytykować, bo wyjdę na totalną zrzędę, no ale po co ta straż? Nie wystarczy policja…Jest XXI wiek, to trudno mówić o dobru wody cieknącej z kranu, lepiej porównać jakość tej wody w Polsce i w innych rozwiniętych krajach. Jeśli mamy się porównywać- to do lepszych.„meandyork”ja szanuję Twoją wypowiedź, ale nie mówimy tu o tych, co siedzą z założonymi rękami.Pozdrawiam

  14. ~korek115 pisze:

    Sądziłam, że wątek się rozwinie o pracy opiekunek w Niemczech. Macie jakieś doświadczenia???

  15. ~meandyork pisze:

    Ja też zdania nie zmieniam. Fatalna sytuacja w kraju….ale co konkretnie jest takie fatalne? Że część osób nie ma pracy? Ale czego konkretnie oczekujecie? Kto ma niby tą pracę stworzyć /zapewnić? Rząd? Jest ogólny kryzys na świecie- zobaczcie ile młodych nie ma pracy w Hiszpanii- my i tak dość gładko przechodzimy czas kryzysowy. Jeśli nie ma wystarczającej ilości pieniędzy z podatków to znikąd się ich nie stworzy. I tak uważam że dobrze jest że jest dostęp do służby zdrowia bo w takich Stanach niestety nie każdemu ona przysługuje. Podsumowując- bo nie chcę bić piany- ok, może nie jest super ale stwierdzenia typu „jest beznadziejnie”, „jest fatalnie” to dla mnie samospełniająca się przepowiednia i po prostu…smutniejsze życie 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *