Rudy październik

Rudy październik

Rudy październik, dobry październik

słońcem ozłaca buki i dęby.

Czerwienią zdobi kasztany, klony,

rozsyła wokół niskie ukłony.

 

Kłania się spadającym listkiem,

rudym rydzem i borowikiem.

ptasim piórkiem zgubionym w locie,

ostatnim kwiatkiem przy płocie.

 

Mówią drzewa liści szelestem,

szemrze woda w strumyku, szepcze…

już niedługo, może za chwilę-

odpłynę…zniknę…przeminę…

 

Już opadły liście na trawy,

już przycichły śpiewy ptasie, gwary.

Szara cisza. Padają deszcze.

Lecz październik, październik jeszcze….

(autor zdjęcia- Wiktor Chrzanowski) autor wiersza- Janina Halagarda

 

 

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na Rudy październik

  1. ~grafitowy pisze:

    prawdziwa jesień zamknięta w kilku wersach dobrej poezji:)

  2. ~Antoneta pisze:

    Szkoda,że ten październik się juz kończy. Wiersz oddaje cały urok jesieni. Piękny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *