limerycznie i muzycznie

Pewną kobietę na Necie odwieczna wątpliwość gniecie,

pytaniem dręczy ludzi:

‚Co było pierwsze- kura- czy – jajo?”

Ze zgryzoty w tym temacie zmieniła własną kreację-

Kurą domową się stając!

Żeby wszystko było jasne http://kuradomowa.blogujaca.pl/2013/09/28/konkurs-kura-czy-jajo/ czyli w rocznicę blogowania życzenia i uznania!!!

 

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na limerycznie i muzycznie

  1. ~Parafka. pisze:

    Dylemat jest to odwieczny,
    Stary jak Układ Słoneczny 😉

    Kurą domową trzeba lubić być. Ja nie lubię.
    Pozdrawiam niedzielnie 🙂

  2. ~agusia2603 pisze:

    Kura, jajko, jako, kura.
    Dziwna kobiet jest natura.
    Mnóstwo pytań. Odpowiedzi.
    Kura już na jajku siedzi.

  3. ~Talka pisze:

    W dzisiejszych czasach bycie kurą domową zmieniło trochę swój wydźwięk. Pytanie tylko – na lepszy, czy gorszy? Był taki moment, kiedy kobiety tak wzięły się za siebie, za swoją niezależność i karierę, że nawet o domu nie mogło być mowy. Teraz to się chyba wypośrodkowało i nie idzie za bardzo ani w jedną stronę ani w drugą.

    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *