Upał, upał, wszędzie upał!

paulus525

Żar się z nieba leje już któryś dzień pod rząd i nikogo to nie dziwi, bo przecież jest lato. Sama uwielbiam tę porę roku i to gorąco- nawet, jeśli jeszcze nie byłam na wakacjach! Zawsze mogę zrobić sobie krótką wycieczkę, w okolicy jest mnóstwo interesujących i pięknych miejsc do zwiedzenia. Często odwiedzam też moich Rodziców i Rodzinę, czyli swoje gniazdo ukochane. Tu o tej porze roku jest jak w zaczarowanej krainie, gdzie czas się zatrzymał. Za każdym razem gdy spoglądam w dal (tak własnie mówię- przyjechałam, żeby sobie popatrzeć daleko) powtarzam: O Boże, jak tu pięknie!  A na dodatek przypominają mi się czasy z dziecinnych lat!

Dołem wiedzie asfaltowa droga, a ponad nią roztacza się widok podgórskiej okolicy. Lato, lato, wszędzie lato! Można oszaleć, albo się zakochać, jak za dawnych czasów:) Ja zresztą jestem osobą tak romantyczną, że cały czas jestem zakochana… Nawet w tej zieleni, w tych dojrzewających łanach zbóż ,w tych łąkach porośniętych miodunkami i kąkolem i mnóstwem przeróżnych i przepięknie pachnących ziół, których nie znam, ale ich woń rozlewa się wokoło i później trudno się dziwić, że człowiek się zachowuje, jakby się czego naćpał…Lasy, góry, pagórki, paryjki, chaty:):):)strumyczki, potoki.

Wchodzę w gęstwinę leśną i od razu mi się przypomina , kto tędy chodził  do szkoły przez las, po trzy km, samotnie, bez mamy…z teczką na plecach…z akordeonem w rękach…kto dreptał co dzień przez tę kładeczkę, która tu jeszcze wciąż jest! Jakby przybyło paproci, jakby ubyło drzew…Jakby las zrobił się dla mnie bardziej tajemniczy. Dawniej biegałyśmy tu non-stop! Znałam tu każdy kamyczek, każdą borówkę, każdy korzeń i każdą mrówkę! Teraz czuje się, jak w dobrym śnie. Szkoda, że nie mam żadnej karteczki, bo wiecie…słowa same cisną się na usta. Powstałby wiersz, a tak uleci wszystko myślą…

Przyznam się, że zaczynając pisać, miało być o upale i o zakupach. Jak tu kupować wędliny w takie dni! Jemy przeważnie warzywa, których teraz nie brak w przydomowych ogródkach i owoce! Uwielbiam owoce! Maliny, porzeczki, śliwki. Już są jabłka papierówki! Muszę się pochwalić , że ja mam pierwszy raz swoje własne papieróweczki, na takiej malutkiej jabłoneczce. Jutro własnie zamierzam zrobić placek z tych jabłuszek, normalnie:) A co z tymi wędlinami?

Własnie chodzi o to, że lepiej sobie zrobić wędliny samemu! Ja dostałam przepis od mojej przyjaciółki, jest super! Wypróbowałam.Oto przepis:

2 kg schabu, 2 l wody, 2 łyżki majeranku, 1 łyżka pieprzu ziarnistego, 8 ząbków czosnku, 4 liście laurowe, 6 ziaren ziela angielskiego, 2 dag soli, 2-3 łyżki cukru, 1 łyżkę soli peklowej.

Schab z przyprawami gotować na małym ogniu 10 min., odstawić,wystudzony dać do lodówki na 24 godziny. Potem ponownie gotować 10 min. Zostawić do ostudzenia. Jak ostygnie- wyjąć z wody- i gotowe.

zdjęcie pochodzi stąd:http://www.polskaniezwykla.pl/web/place/146,jodlowka-tuchowska-wieza-widokowa-w-pasmie-brzanki.html

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje, Wspomnienia i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na Upał, upał, wszędzie upał!

  1. ~Klarka Mrozek pisze:

    pięknie tam jest:)

  2. Antoneta pisze:

    Zawsze ciągnie w rodzinne strony, a tym bardziej kiedy jest to taki uroczy zakątek. Wracają miłe wspomnienia z dawnych lat. 🙂

  3. ~Elżbieta pisze:

    Przez pierwsze chwile czułam, jakbym była z Tobą:), jakbym oddychała tamtym powietrzem:) Pięknie opisałaś swoje ukochane miejsce na ziemi:) A potem zjawiła się kiełbasa;) Niestety, lubię kiełbasę:( A to paskudztwo jak mało innych. Nigdy nie wiemy, co siedzi w tym flaku! Ja kupuję kiełbasę w Biedronce i mam świadomość, że to jest wielki błąd. Na szczęście to tylko malutkie pętko, szybko znika z lodówki, bo w domu jest dwóch facetów:) Z pewnością dużo zdrowszy i smaczniejszy jest wyrób własny, ale ja nie lubię gotowania, nie lubię kuchni… Mam tak już od lat.

  4. Ależ cudownie! Dobrze tak popatrzeć w dal i się pozachwycać.
    Pieczone mięska do chleba też dobre, a łatwo zrobić samemu.
    Owoce w tym roku są znakomite, mają dużo słoneczka, miały dość wody. Papierówki kocham, im kwaśniejsze tym lepsze. Wiśnie u mnie wciąż na fali, ale i porzeczki, maliny, agrest, morele, nie mam swoich owoców, ale te ze straganu mnie zadowalają.

  5. ~korek115 pisze:

    Wiem, tak namieszałam w tym wpisie, jak nigdy! wszystkiego po trochę:) może to od tego upału!

  6. Anonim pisze:

    Tak pięknie opisujesz swoje rodzinne strony, że przez moment zastanawiałam się
    czy one nie są moje….
    Jednak człowiekowi jest dobrze tam gdzie się urodził, tam jest jego miejsce,
    do którego będzie zawsze powracał.
    A z przepisu chętnie skorzystam 🙂
    Miłego wieczoru i kolorowych snów życzę.

  7. ~Ula pisze:

    Tak pięknie opisujesz swoje rodzinne strony, że przez moment zastanawiałam się
    czy one nie są moje….
    Jednak człowiekowi jest dobrze tam gdzie się urodził, tam jest jego miejsce,
    do którego będzie zawsze powracał.
    A z przepisu chętnie skorzystam 🙂
    Miłego wieczoru i kolorowych snów życzę.
    (nie chcę być anonimowa):-)
    Ula

  8. ~alik pisze:

    — zawsze chętnie wraca się do rodzinnych miejsc…. pamięcią, myślami , tęsknotą , a czasem tak jak w moim przypadku…. wraca się naprawdę…. i wiesz, ten świat ze wspomnień jest o wiele piękniejszy niż rzeczywistość…. i ludzie inni…. i tylko wsomnienia te same….

  9. Parafka. pisze:

    Myślę, że każdy ma takie miejsce, do którego wraca, aby zregenerować siły, czy zwyczajnie odpocząć, zebrać myśli, nabrać dystansu i… po prostu być tam, gdzie się dobrze czuje. Dla mnie takim miejscem jest wieś, w której mieszka moja babcia. Tam czas płynie zupełnie inaczej, mimo że to tylko 50 km od mojego miasta.
    A jeśli chodzi o owoce, to ostatnio zaopatrzyłam się w czereśnie i maliny u przydrożnego handlarza. Pyyyycha 🙂

  10. socjoblozka pisze:

    Piękny opis górskiej okolicy, aż zapragnęłam choć na jeden dzień wyskoczyć w górki.
    Pozdrawiam

  11. tatul pisze:

    Piękne opisy zakochanej kobiety. I to zakochanej w przyrodzie.
    A ten schab też przywędrował do nas z nieco zmienionym składem zalewy- bez soli konserwowej. Pyszny i zdrowszy, bo nie pieczony, a gotowany.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *