Letnia kąpiel

Tylko spójrzcie! Jak to fajnie,

gdy jest lato, pośród kwiatów –

brać kąpiele w taaakiej wannie!

Co za radość! Ile piany!

Mokro, ciepło, miło, raaany!

Jedni lubią swą łazienkę- kafelkowe arcydzieła.

Biorą prysznic i z piosenką- delektują swoje ciała.

Inni basen, potok górski,

błękitne fale Bałtyku.

A nasz Józuś? Spójrz na Józia!

Ślicznie pluska się w cebrzyku.

Janina Halagarda

(obrazek:Donald Zolan )

 ( Najlepsze to te błękitne fale Bałtyku:) heh!)proszę o komentarze i krytykę!

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla dzieci, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na Letnia kąpiel

  1. ~Klarka Mrozek pisze:

    szare fale na Bałtyku, wśród tych fal cebrzyk płynie, ale bal! Nie na Bali, nie w tropiku, Józek kąpie się w Bałtyku, żal niebieskich fal.

  2. ~korek115 pisze:

    O to chodzi! Proszę o więcej!!!

  3. ~Ula pisze:

    Krytykować Cie nie będę,
    bo Twój wiesz mi się podoba.
    Józiu piękny jest w cebrzyku,
    zieleń słońce i pogoda.

    Cieszę się bardzo, że mogłam Cię gościć na moim skromnym blogu.
    Miłego Dnia życzę.

  4. Antoneta pisze:

    Wiersz fajny, swobodny i za to lubię te Twoje wiersze. 🙂

  5. ~Elżbieta pisze:

    Tak, lubię takie lekkie wierszyki; bardzo sympatyczna treść i cudowny Józio, nie mówiąc już o cebrzyku:) A fale Bałtyku mogą być błękitne, czemu nie? Jest próba zastąpienia ich szarymi, ale dlaczego? W mojej wyobraźni są błękitne;) Są tez zimne i spienione, ale co tam;) Ja szanuję słowo autora:)

    • korek115 pisze:

      No własnie, zadziałała wyobraźnia z ilustracji i przeniosła nas w dziecięce lata na wieś. Dziękuję serdecznie za rozmowę Tobie Elżbieto, Antonei i tobie Uleczko za piękny wiersz.

  6. ~socjoblozka pisze:

    A w tym roku Bałtyk jednak błękitny, no może czasem wpadający w granatowy. Jestem zaskoczona, bo jest wyjątkowo ciepły i duże fale rozpryskują się daleko na plażę. Lubię nasze morze gdy jest spokojne i wzburzone, ale ostatnio jest wyjątkowo przyjemne. Przynajmniej w Świnoujściu, gdzie jest szeroka plaża i bardzo łagodne zejście do morza. Wczoraj chłopcy siedzieli w morzu jak w wannie a fale kołysały ich i opryskiwały. Zeszliśmy z plaży przed ósmą wieczór.
    Ale podobny cebrzyk pamiętam z wakacji pod gruszą u mojej Babci. Jeździłam na całe lato na Podlasie. Fantastyczne miejsca, zwłaszcza dla dziecka z blokowiska. Sama wieś mnie fascynowała a tam jeszcze były lasy pełne jagód i grzybów. Jednak brakowało mi jakiegokolwiek kąpieliska, bo Bug zbyt niebezpieczny, choć zawsze znajdowali się śmiałkowie a raczej ryzykanci. W upalne dni Babcia robiła wnukom kąpiel w balii, takiej co kiedyś robiła pranie. Woda była ze studni, musieliśmy czekać do południa aż się nagrzeje na słońcu. Czasem Babcia grzała na piecu w kuchni letniej wielki gar wrzątku i ocieplała nam trochę studzienną, zimną wodę. Za to ta woda prosto ze studni była idealna do picia w chłodne dni.
    Mam nawet takie zdjęcie jak Józio z obrazka 🙂

  7. ~korek115 pisze:

    Socjoblożko, Ty to masz wyobraźnię! Dziękuję Ci za taki piękny opis plaży i Bałtyku.W Świnoujściu na pewno jest cudownie. Użyłam tego archaizmu , ale w różnych regionach Polski cebrzyk oznaczał inne naczynie, zdaje się, że w balii robiono pranie, w cebrzyku pojono zwierzęta, ale w niektórych regionach to były blaszane naczynia, nie drewniane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *