Proza

Proza dnia codziennego dobija niejednego! Wyłażą znienacka słabe strony naszego powszedniego życia.

Chociaż staramy się, aby każdy dzień był świętem -nie da rady! Wobliczu zwykłych, prozaicznych spraw ,niekiedy bywamy bezradni.

Bo skąd wziąć nagle pieniądze na zapłacenie gazu, prądu, wody,wywozu śmieci? A termin już minął, ho, ho! I przyjadą i odetną! Jednemu te raty sen spędzają z oczu, drudzy martwią się o zupełnie inne rzeczy doczesne tego świata. Czy lepiej kupić sobie perfumy Dolce Cabana? Czy może Gabrielle?

Muszę iść jutro na solarium! Patrz, jaka jestem blada. Ty nie chodzisz, a lepiej wyglądasz, niż ja.

Widzisz,jak ja przytyłam? Mówi do mnie koleżanka z posturą anorektyczki .Patrz! Jaki tu mam cellulit!  I dotyka swego chudziutkiego i gładkiego jak pupa niemowlęcia uda.

Niektórzy tak się intensywnie odchudzają, że w miesiącu potrafią zgubić10 kilogramów. Są też tacy, co szczęśliwi, bo młodzi, mają pracę, pieniądze, dom, rodzinę ,a czegoś im brakuje…

Muszą coś zmienić. Mają poczucie, że tkwią w miejscu. Wracam do Polski!  Powiedziała mi koleżanka przebywająca od wielu lat zagranicą. Rzucam pracę, zdaję mieszkanie. Mam tego dość! To teraz? Jak w Polsce taki kryzys? Nie lepiej go przetrzymać za granicą?

Jeszcze kilka lat temu największym moim zmartwieniem były oceny i zachowanie wystawione przez nauczycieli moim synom.(Nie przeze mnie,nie przez środowisko, w którym mieszkamy, nie przez sąsiadów- bo tu wszędzie cieszą się dobrą opinią).Ciągła krytyka moich dzieci, której musiałam wysłuchiwać na wywiadówkach, jako mama!

Głośneodczytywanie uwag z „zeszytu uwag”przy szerokiej publiczności rodziców przyprawiało mnie o mdłości: – „biegał bez pozwolenia na lekcji wf, -20 punktów,”

uczeń przeszkadza nauczycielowi na lekcji–20 punktów. A teraz to tak jest mało uczniów w klasach, że już nie przeszkadzają, wręcz się panie boją, że nie będą mieć pracy, jak uczniów zabraknie…

Telefony do mojej pracy i wezwania do szkoły. Syn źle się zachowywał na apelu szkolnym .Nie potrafi stać na baczność! Zachowanie- naganne! Jak można dać dziecku zachowanie naganne? Czy on jest chuliganem jakim, czy co? Kradnie, oszukuje, kłamie? Czy to nie niszczy jego delikatnej struktury ,osobowości? Jakie jest wtedy jego poczucie wartości? On wierzy w to, że jest zły, utożsamia się z tą oceną! Co to za nauczyciel i wychowawca, który daje taką ocenę swojemu uczniowi? Czy nie jest to jego porażka wychowawcza? Czy w ten sposób nie wystawia też oceny dla siebie? Czy jakikolwiek nauczyciel przyznał się do swojej porażki? A jaki wpływ będzie miała ta ocena na przyszłość ucznia? Czy pomyślał o tym, że może to być dla ucznia krzywdzące i niesprawiedliwe? Nie! Przecież to On jest sprawiedliwym wyrocznią, może decydować o losie innych ludzi.

Już od dawna mam przekonanie, że szkoła współczesna nie wychowuje. Wprost przeciwnie, niszczy młodych ludzi, zabija w nich chęć działania, radość uczenia się. Już od wielu lat w szkole-zamiast współpracy, jest rywalizacja! Zamiast pomocy- przemoc! Nie ma mowy o samodzielności, kreatywności ucznia. Jest tylko podporządkowanie, uległość,dyscyplina w myśl zasady: „co wolno wojewodzie, to nie tobie ogrodniku”. Ciągłe łamanie praw dziecka -i nie ma na to żadnej rady! Tak, tak, nie pomyliłam się. Bo jak można nazwać nagminne wyśmiewanie dzieci przez „nauczycieli”? Czy ktoś z was nie doświadczył tego upokorzenia? Ile razy słyszeliście poniżające słowa, widzieliście ironiczne uśmieszki pod adresem ucznia i to zadowolenie i satysfakcję na twarzy;siadaj, Witkowski, niedostateczny! No i kto tu rządzi? A na wywiadówce- każdy rodzic usłyszy, że wszystko ,co złe, to wyszło z domu, a szkoła jest super, nie ma żadnych wad.


Każdy ma różne kłopoty i problemy. Pamiętajmy jednak, że już niedługo one w ogóle nie będą ważne. Pojawią się z pewnością nowe sprawy. Abyśmy umiejętnie je rozwiązywali, bo co przegapimy, tego często nie da się naprawić.Trzeba więc dużo odwagi i determinacji, żeby w porę odpowiednio reagować!

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony, Refleksje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na Proza

  1. ~red pisze:

    Dobry rachunek sumienia dla nauczycieli.Gratulacje składam na Pani ręce.

    • ~J.Halagarda pisze:

      Przez 20 lat chodziłam na wywiadówki do moich dzieci, do różnych szkół.Co tu dużo mówić- bywało różnie! Myślę, że mała krytyka szkole nie zaszkodzi.Chętnie przeczytałabym Wasze odważne uwagi na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *