Toaleta dla skrzata

Toaleta dla skrzata

Pieluszki- pampersy

porzucone w kąt!

Nie są już potrzebne Oli!

Ależ skąd!

Wygodne majteczki

poszły wreszcie w ruch.

Bo z naszej Oleczki

jest nie lada zuch!

Nowa, modna toaleta

dla małego skrzata.

Cieszy się z Olusią mama

i dumny jest tata.

Tańczy Ola na podwórku,

i skacze po trawie,

o grubych pampersach

zapomniała prawie.

Czasem, nocką, gdy się zdarzy

zmoczyć róg kołderki

to wiadomo-

słodką łezką

żegna dnia rozterki.

To mamusia ją utuli,

przeczyta bajeczkę,

i zaśpiewa luli, luli,

bo kocha córeczkę.

Janina Halagarda

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja, Wiersze dla dzieci, Wiersze dla Was i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na Toaleta dla skrzata

  1. ~dorota z maminkowo.blog.onet.pl pisze:

    No to gratulacje! A w jakim dokładnie wieku jest Ola? Bo ja nie mogę się doczekać pożegnania z pampersem. Kilka kompletów majteczek już czeka 😉

    • ~J.Halagarda jeden usmiech ,jedna lza pisze:

      Wtam! Moje dzieci zegnaly sie z pielucha troche wczesniej, ale roznie to bywa.Wnuczka Olenka na 2 latka i 4 mce.Chodzi juz od roku do przedszkola M.Montesourii w Oslo. Jest bardzo samodzielna i zaradna .Ale tutaj sa nieco inne metody wychowawcze.Pozwala sie dziecku na duzo swobody i samodzielnosci, na wszystko dzieci maja czas, wiele godzin spedzaja w ogrodzie, na swiezym powietrzu,obserwuja przyrode w terenie, a nie tylko na obrazkach.Ucza sie zywiolowo i spontanicznie.Codziennie przebywaja na powietrzu, bez wzgledu na aure, co mnie nie dziwi, poniewaz maja odpowiednie stroje.Nie dziwi mnie tez, ze pija wode z kranu(zimna). Ta woda jest bardzo zdrowa i czysta.Moze lepsza od naszej mineralki.I to cudowne , czyste powietrze!Az dech zapiera:)Poza tym-z kominow nie snuja sie czarne dymy,nie smirdzi czadem.Naprawde, jest czym pooddychac.ale zeszlam z tematu.Pozdrawiam goraco.

      • dorota_mentecka@onet.pl pisze:

        Trochę pozazdrościłam… ale myślę, oj tam, oj, może w mieście faktycznie jest koszmar zimą, mam kominy na wysokości okna niemal i smog koszmarny w okolicy, ale przecież w naszej Polsce też są miejsca, gdzie oddycha się swobodnie, a i woda ponoć coraz czystsza ;)Ale bardzo mi się podoba, że dzieci na dworze co dzień, bo w Polsce przedszkolanki czasem nawet nie wietrzą zimą. A wracając do pieluch to marzę, że nam się uda latem (Basia skończy półtora roku), choć te pampersy nie motywują dzieci i różnie może być. Kiedyś to szybciej szło i do dwóch lat to mało kto robił w tetrę, bo miłe to na pewno nie było 😉 Pozdrawiamy

  2. ~kinia pisze:

    Znam dzieci ,ktore chodzily z pampersem do czterech lat.Wygoda jest ,ale chyba dla rodzicow nie dla dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *