Ach, ten nałóg!

Nadal chodzę na głodzie.Ostatniego papierosa wypaliłam w dniu, w którym założyłam bloga, więc zupełnie niedawno.Głód dopada mnie chwilami i muszę wtedy zapanować nad sobą, żeby nie wsiąść do samochodu i nie przywieźć sobie kolejnej paczki moich ulubionych, miętowych linków.W czasie zwykłych zakupów też się pilnuję i na charakterystyczne pytanie ekspedientki : „I co jeszcze?”-odpowiadam: „Dziękuję”,co budzi jej zdziwienie,gdyż zwykle w tym miejscu prosiłam o papierosy. Przesypiam połowę dnia, żeby nie palić.Może to jednak  nie będzie zmarnowany czas? Siedzę na kompie i wymyślam wierszyki. Nowa rozrywka nie tylko daje mi nowe zajęcie, ale też rozwija i doskanali.Daje mi też możliwość zapomnienia o moich słabościach .Nie kupowałam żadnych środków zastępczych, a właściwie jest nim moja nowa pasja- pisanie bloga.Tu teraz skupiam swoją uwagę, żeby pokonać nałóg.Wczoraj byłam na miłym spotkaniu, na plotach z koleżankami i znów dopadła mnie ta chęć na papieroska.Dobrze, że to tylko chwila i można nad nią zapanować.Potem przechodziła blisko mnie osoba z papierosem.Miałam wrażenie,że potwornie śmierdzi.Aż mi się zrobiło niedobrze.Byłam zdziwiona, gdyż papieroski zawsze mi pachniały.
Cóż-fajnie było puszczać dymek, ale jest już ta świadomość, że czas skończyć z nim, pokonać ten nałóg, zanim on to zrobi.
Jak przetrzymam święta bez dymku, to już nie palę.

O Janina Halagarda

Nauczycielka i blogerka Autorka książek dla dzieci: "Koszyczek Mańki", Zimowe całusy", "Malowane fraszki". W pracy twórczej pomaga jej pies "Dżeki".
Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje, Wspomnienia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 odpowiedź na Ach, ten nałóg!

  1. ~LolitaSwenson pisze:

    Swietny artykul czekam na dalsza aktywnosc i jeżeli chcesz znaleźć permanentny makijaz
    zapraszam na okazika 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *