Na weekend jeden wiersz i ulubiona piosenka

Pod krzyżem
Znów pod tym krzyżem stoję,
Płaczę nad Twoim losem.
Synu mój- serce moje,
Twój cios jest moim ciosem.

Ach wybacz, wybacz proszę,
Nie tak Cię wychowałam,
Bym teraz w tym więzieniu
Cię synu oglądała.

Kocham Cię ponad życie,
Chroniłam przed złem świata,
Gdzie gwałt, przemoc, tyrania,
Nie szanuje brat brata.

Złe cienie szybko miną,
Pamiętaj, że Cię kochamy.
Wrócisz za Bożą przyczyną,
Nigdy się nie poddamy!

J.H.19.03.2019

Zaszufladkowano do kategorii Poezja | Otagowano , , , , , , , | Dodaj komentarz

Dwa wiersze o miłości i o śmierci

…………………………….

Chciałabym umrzeć w Twoich ramionach

spokojna, zakochana, szczęśliwa.

Bez bólu, z lekkością ducha

bez strachu, obaw i lęku.

Tak odejść- nie wiedząc kiedy,

gdy ty mnie przytulasz,

trzymasz na ręku.

I szepnąć pragnę

kochany

tak dobrze mi w twych objęciach,

wysłuchać ostatniego

bicia serca.

Zostawić pragnę uczucia

najmilsze, z którymi szłam.

I tylko żal odchodzić…

bo tak niewiele…żyłam.

………………………..

A kiedy przyjdziesz na mój pogrzeb
Mów o mnie dobrze!
I wspominaj czule.
Że Ci otuchy dodawałam
optymizmu i wiary
i kochałam.
A kiedy przyjdziesz na mój pogrzeb
Nie płacz, nie żałuj.
Tak być miało.
Ucałuj
te kwiaty, które pachną
dzisiaj inaczej.
Przyjdź czasem tutaj,
zapal znicz,
nie rozpaczaj.

Bądź szczęśliwy
Módl się

Kochaj i żyj.

J.H. 13.09.2019

Zaszufladkowano do kategorii Poezja | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

To przez ten deszcz

Dzisiaj znów pada deszcz
i bure chmury zakryły niebo.
Autobus milczy.
Tylko wnuczka pyta: Babciu jedziesz już?
Wszystkie karty otwarte.
Nie ma żadnej tajemnicy.
Nie ma nawet o czym rozmawiać.
Coś poszło nie tak? Jesteś zdruzgotany.
To przez ten deszcz
Zawsze wtedy pada .

Zaszufladkowano do kategorii Poezja | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Ostatnie dni sierpnia, a już niemal połowa września

Spędziłam nad moją pękną rzeką Dunajcem łapiąc promienie słońca i podziwiając urodę przyrody. Cisza, tylko lekki plusk wody i delikatny wiatr.

Po kilku wspólnych próbach udało nam się zatańczyć krakowiaka na Festynie Sołeckim w Zabłędzy „Dla Pana Starosty i wszystkich gości”. (Pan starosta widoczny w środku.)

Jeszcze wspominam lato i tę błogą beztroskę, szum morza i czas spędzony w Stegnie.

Codziennie na spacerach z Dżekim obserwowaliśmy bociany w Zabłędzy. Gdy młode podrosły, było bardzo ciasno rodzince w gnieździe i para bociania przesiadywała na kominie u sąsiadów. Teraz już niestety, gniazdo jest opuszczone 🙂

Ale to wszystko było już dawno i nie miałam czasu pisać na bieżąco. Teraz , gdy we wrześniu rozpoczęła się szkoła, a dzieci już chodzą do przedszkoli i żłobków, mogę współczuć rodzicom, ale cieszę się, że wróciłam od wnucząt i nie muszę ronić łez przy rozstaniu. Aby tylko ta adaptacja nie trwała długo!

Kochani i cały czas też myślę o tej nowej książce, co już wkrótce ma się pojawić. Chciałabym zrobić Wam niespodziankę. Ciągle jeszcze nad tym pracuję.

W głowie pełno wierszy mam, bo już jesień nimi sieje, muszę tylko się ogarnąć, i wyjść do nich. Bo wiele się dzieje!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Na plaży w Stegnie

Na plaży
Na plaży w Stegnie
czas szybko biegnie
słonko przygrzewa
wiatr piosnki śpiewa
Na piasku leżą
panowie, panie,
dzieci puszczają
bańki mydlane
Budują zamki
chłopcy z kolonii
biegają z piłką,
kto ich dogoni?
Kąpią się w wodzie,
czasem na plaży
pod niebo frunie
latawiec marzeń.
Ćwiczą do celu
rzuty dziewczyny,
pieski się kąpią
z innej przyczyny.
A tata huśta
na kocu Tomka
i robią zdjęcia,
puszczają bąka!
Słonko przygląda
się temu z góry
Ehh, ta poetka
wciąż pisze bzdury!

J.H.

Zaszufladkowano do kategorii Poezja, Wiersze dla Was | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Zaplątana w piękno dnia

Zerwane z pól i łąk

Zaplątana w piękno dnia
biegnę poprzez letnie polany
zrywam ostatnie zioła i kwiaty
słucham brzęczenia os

Tam wrotycz rośnie i kwitnie wrzos
ich zapach duszę zniewala
tam dzikie róże czerwienią życia
utkały brzegi bezdroży.

Spoglądam w białe obłoki
wciąż płyną błękitem nieba
znikają razem z ptakami
jak sen, fantazja,kaprys

tuż za przełęczą, za lasem
za rogiem, nieopodal brzóz.
Przytulam drzewa i tańczę
wśród traw pachnących szałwią.

Pochylam się nad motylem
co w mięcie niechcący siadł
Do rąk swych wplatam dobro
z tych pól i upojnych łąk.

Każdy dzień jak piękny dar!
Wdzięczność moja nie zna miar
Matko moja, Boże mój
Dzięki za Twej łaski zdrój .

J.H.

Zaszufladkowano do kategorii Poezja, Wiersze dla Was | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Na Holmenkollen

DSC06989 (2).JPG

Na Holmenkollen

Na Hollmenkolen świeci słońce
i dawno już ukończyli budowę skoczni.
Czas pomarszczył niejedną wędrówkę
i tyle ran w sercu, i blizn wiele.

Tam już dawno nas nie ma.
Rosną nowe dzieci i nowe kłopoty.
Radość z kłopotów tym większa,
Im mniej zmarszczek i bólu.

J.H.

Zaszufladkowano do kategorii Poezja | Otagowano , | Dodaj komentarz

Nie wiesz

………………..

Nigdy tego nie wiesz,

które spojrzenie

które słowo

który pocałunek

dotyk

 i wiersz

są Twoim ostatnim.

Nigdy tego nie wiesz.

J.H.

Zaszufladkowano do kategorii Poezja | Otagowano , , | Dodaj komentarz

W drodze do szczęścia

szczęście

Cóż
Cóż mogło mnie spotkać lepszego
gdy ciebie kochany poznałam
świat nagle się cały odmienił
dla ciebie oszalałam.

Cóż mogło mnie spotkać lepszego
znów słońce promienie śle do nas
przytula kwiaty i zioła
radością woła nas.

Cóż mogło mnie spotkać lepszego
te gwiazdy błyszczące na niebie
ta miłość, lato i droga
na zawsze ciebie mam.

J.H.12.08.2019

Zaszufladkowano do kategorii Poezja, Wiersze dla Was | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Limy dla Madzi- lubimy

To dla Madzi pan Wacław z Burzyna
kupił wódkę, szampana, dwa wina.
Kupił też dubeltówkę,
I odstrzelić chce główkę
temu, kto się do Madzi przypina.

To dla Madzi pan Irek z Jodłówki
pędził nocą bimbru dwie litrówki.
Lecz Madzieńka nasza
Woli Ballantajsa
więc nie będą strzelać z dubeltówki.

To dla Madzi pan Jerzy w Trzemesnej
pisze wiersze o porze zbyt wczesnej.
Gdy na sesji się zjawia,
to swe wiersze przedstawia,
by humorem zabłysnąć najwcześniej.

To dla Madzi Kazimierz z Karwodrzy
piłkę kupił, lecz Madzia się mądrzy:
Dobry jest piłkarz,
lecz kocham straż-
Bo strażacy bardziej są szczodrzy.

Bardzo chciałby pan Jerzy w Siedliskach
Spędzić nocy sto pięć i w uściskach
Madzi- jednak nie może,
z panem Jerzym coś gorzej,
z Madzią zacząć, to sprawa zbyt śliska.

Pewna pani Ewa z wioski Zabłędza
dobrze zna policjanta i księdza.
Zawsze doradzi
kochanej Madzi
Każdy smutek i żal przepędza.

Pan Władysław ze wsi Buchcice

kupił krawat, bo wielką miał chcicę.

A do tego walonki

i czerwone koronki,

Madzia jednak zwiedzała winnicę 🙂

J.H.03.08.2019

Zaszufladkowano do kategorii Poezja, Wiersze dla Was | Otagowano , , , , , , , , , | Dodaj komentarz